Wprowadzenie na rynek nowych paliw jest częścią nowej strategii marketingowej, dzięki której Orlen chce odzyskać prymat na paliwowym rynku detalicznym kraju. - Paliwa premium to ważny element planu odbudowania pozycji naszego koncernu na rynku detalicznym - twierdzi Igor Chalupec, prezes zarządu PKN Orlen. Przypomnijmy, że w ciągu kilku ostatnich lat udziały spółki w tym sektorze systematycznie się pogarszały. Orlen tracił, zyskiwali inni operatorzy, głównie zagraniczni. W 2002 roku płocki koncern miał 35,4% rynku, dwa lata później jego udział skurczył się do zaledwie 28,6%. Wystarczyło kolejnych kilka miesięcy i firma straciła następne 2 pkt proc.: po pierwszym półroczu 2005 roku udział Orlenu w rynku był na poziomie 26,6%. - Najgorsze nareszcie już za nami. Udało nam się zatrzymać spadkowy trend - poinformował w połowie września Wojciech Heydel, wiceprezes zarządu Orlenu ds. sprzedaży.
Głównym założeniem strategii jest dostosowanie oferty do wymagań różnych grup klientów. W tym celu koncern zdecydował się na segmentację sieci i wprowadzenie dwóch standardów: premium i ekonomicznego.
Jedni chcą jakości, inni ceny
- Nazwa Orlen będzie zarezerwowana dla stacji klasy premium. Marka ekonomiczna będzie zupełnie inna. Zostanie wprowadzona późną jesienią - poinformował na konferencji Igor Chalupec. Według badań firmy, 53% klientów oczekuje wysokiej jakości i nowoczesności paliw. - Jako firma posiadająca największą sieć stacji w Polsce, musimy na ten wyraźny sygnał odpowiedzieć - oświadczył wiceprezes Wojciech Heydel. To do tej grupy adresowana jest oferta premium.
Ceną z kolei kieruje się 30% klientów. Koncern z myślą o nich stworzy więc i wprowadzi na rynek markę ekonomiczną. Nowa strategia ma zaowocować wzrostem udziału w rynku do 30% w 2009 roku. Średnia sprzedaż na stacjach powinna się wówczas zwiększyć o ok. 400 tys. litrów rocznie: z obecnych 2,1 mln do 2,5 mln litrów.