Zbigniew Opach to prywatny inwestor, który rozdaje karty w Przedsiębiorstwie Robót Inżynieryjnych, do niedawna spółce ze ścisłej krajowej czołówki firm budownictwa komunikacyjnego. Kontrolę nad holdingiem przejął, nie mając najprawdopodobniej ani jednej akcji. Jak? Bezpośrednio i przez firmę Inwestycje II (jest jej współwłaścicielem i prezesem) posiada kontrolny pakiet w Mostostalu Zabrze. Giełdowa spółka jest natomiast właścicielem 33% PRInż. 19% należy z kolei do BGŻ, ale prawo głosu z tych papierów ma również Zbigniew Opach (nie wiadomo, na jakich warunkach zawarł z bankiem takie porozumienie). W ten sposób prywatny inwestor dysponuje około 52% głosów. Z takim pakietem udało mu się pokrzyżować długo przygotowywane plany przejęcia PRInż przez Polimex-Mostostal Siedlce.
Potrzebne
szybkie pieniądze
Znajdujący się w trudnej sytuacji PRInż potrzebował natychmiastowego dokapitalizowania. Z. Opach twierdził, że - podobnie jak Polimex - może firmie zapewnić pieniądze niezbędne do przetrwania. Deklarował gotowość objęcia nowych akcji za 20 mln zł. Miał też natychmiast pożyczyć firmie kilkanaście milionów złotych. Na razie wiadomo, że spłacił kilku wierzycieli spółki, przekazując im około 1,3 mln zł (kwota została potraktowana jako pożyczka dla PRInż).
Czystki we władzach