Od początku czerwca kurs producenta farb i lakierów spadł o około 30%, z 29 zł do 21 zł. Inwestorzy niechętnie lokują pieniądze w firmy branży chemicznej z powodu rekordowych cen ropy naftowej. - W przypadku Śnieżki nie ma takiego zagrożenia, ponieważ tylko niewielka część surowców jest związana z ceną ropy - mówi Witold Waśko, wiceprezes przedsiębiorstwa. - Być może dynamika przychodów, którą prognozujemy, nie dla wszystkich jest satysfakcjonująca - dodaje. - Poza tym z giełdy wyszedł Polifarb Cieszyn-Wrocław, nasz konkurent. Została tylko jedna firma z branży i nie ma nas z kim porównywać.

Według W. Waśko, kurs Śnieżki jest nieadekwatny do wartości przedsiębiorstwa. Wiceprezes zapowiedział, że w 2005 roku marża operacyjna sięgnie 10%, a wynik netto będzie nieznacznie lepszy od zeszłorocznego. Wtedy przychody Śnieżki wyniosły 358 mln zł, a zysk netto 28 mln zł. - Nadal będziemy rekomendować przeznaczanie 25% zysku netto na dywidendę - zapowiada wiceprezes.

Spółka jest zadowolona z obrotów, które osiąga fabryka na Ukrainie. - Widzimy duży potencjał wzrostu na tamtejszym rynku, zwłaszcza na wschodzie kraju - mówi W. Waśko. Inwestycje Śnieżki na tamtejszym rynku wycenia się na ok. 13 mln USD. Śnieżka zakłada zwiększenie aktywności w Czechach, Rumunii, Mołdawii, na Węgrzech i Słowacji. - W przyszłym roku obecność w tych państwach będzie mieć większe odzwierciedlenie w wynikach grupy - ocenia W. Waśko. W 2004 r. eksport przyniósł Śnieżce 56,6 mln zł przychodów.

Śnieżka ma 17% rynku i jest drugim pod względem wielkości producentem farb i lakierów. W piątek kurs przedsiębiorstwa wzrósł o 0,9%, do 22,3 zł.

PAP