Umowa pomiędzy Softbankiem i A. Góralem nie jest zaskoczeniem. Prezes Compu Rzeszów w ubiegłym tygodniu zadeklarował, że nie weźmie udziału w planowanym podwyższeniu kapitału (podkarpacka spółka wyemituje w listopadzie 400 tys. akcji dla dotychczasowych udziałowców) i pozbędzie się należnych praw poboru. Teraz A. Góral kontroluje 42% kapitału Compu Rzeszów. Równocześnie Softbank od ponad roku, czyli od daty, kiedy objął 17,5-proc. pakiet Compu Rzeszów, konsekwentnie zapewniał, że chce dokupić akcji i przekroczyć pułap 20% w kapitale. Dzięki temu będzie mógł konsolidować wyniki spółki córki. Ten czynnik będzie mieć spore znaczenie dla wyników Softbanku. Comp Rzeszów planuje na bieżący rok 200-220 mln zł przychodów i 20-23 mln zł zysku netto. W 2004 r. było 110 mln zł obrotów i 14 mln zł zysku netto. W przyszłym roku, jeśli spółce uda się sfinalizować planowane akwizycje, przychody mogą zbliżyć się do 300 mln zł, a zysk netto nawet do 30 mln zł.
Na podstawie podpisanego porozumienia A. Góral sprzeda Softbankowi prawa poboru, które pozwolą tej spółce kupić 238 tys. nowo emitowanych przez Comp Rzeszów akcji. Inwestor wykorzysta także "własne" posiadane prawa poboru. Po transakcjach Softbank będzie kontrolował 843 tys. papierów Compu Rzeszów, stanowiących 21,92% podwyższonego kapitału tej firmy.
Umowa zawiera jeszcze jeden element. A. Góral zobowiązał się sprzedać Softbankowi 268 tys. akcji. Oferta jest ważna przez sześć miesięcy, od 27 września przyszłego roku. Cena będzie równa średniemu kursowi z trzech miesięcy od daty poprzedzającej transakcję. W ten sposób zaangażowanie prezesa Górala zmniejszy się do 30% kapitału. Softbank będzie kontrolować 28-proc. pakiet.