Reklama

?Trzymaj? Netię i TP

- Nie zgadzamy się z opinią, że Netia to przykład spółki wzrostowej - napisał Krzysztof Kaczmarczyk, analityk DB Securities. - Mimo że biuro sekunduje zmianom w Telekomunikacji Polskiej, w krótkim terminie specjalista nie spodziewa się wzrostu kursu. Obniżył zalecenie dla firmy.

Publikacja: 17.10.2005 09:25

DB Securities wydało 10 października raport zatytułowany "Eastern European Telecoms". Dwa rozdziały poświęciło polskim operatorom notowanym na GPW. Autor raportu, Krzysztof Kaczmarczyk, podtrzymał zalecenie dla Netii ("trzymaj"), jednocześnie podnosząc o 3% cenę docelową akcji spółki do 4,65 zł. Ocenił, że projekt komórkowy firmy obniża wartość akcji Netii o 0,3 zł. W przypadku TP, obniżył zalecenie z "kupuj" do "trzymaj". Uaktualnił wycenę i jest obecnie wyższa o 13% niż poprzednia (24,6 zł).

Krytyka strategii

K. Kaczmarczyk zatytułował fragment raportu poświęconego firmom telekomunikacyjnym dotyczący Netii "Przejmować czy zostać przejętym". Krytycznie odniósł się w nim do realizacji strategii wzrostu operatora przez przejęcia oraz wejście w segment telefonii mobilnej trzeciej generacji (UMTS). Ocenił, że strategia przejęć brzmi atrakcyjnie, ale sądzi, że jest nieprzekonująca z powodu braku firm, które Netia ma szansę faktycznie przejąć. Jego zdaniem, jeśli KGHM zdecyduje się sprzedać Telefonię Dialog (Netia podtrzymuje chęć inwestycji w tę firmę) to nabywcami będą raczej fundusze private equity.

Analityk podkreśla, że wejście w segment telefonii komórkowej ma znaczenie strategiczne. Uważa jednak, że biorąc pod uwagę przewidywane nakłady kapitałowe, projekt negatywnie wpływa na wartość akcji Netii należących do akcjonariuszy mniejszościowych. K. Kaczmarczyk sądzi, że korzystniejsze dla firmy byłyby: bądź mariaż z branżowym partnerem strategicznym (np. hiszpańską Telefoniką), bądź poprawa strategii komórkowej i rozpoczęcie działalności w modelu MVNO (bez inwestycji we własną infrastrukturę).

Atrakcyjna inaczej

Reklama
Reklama

M. Kaczmarczyk widzi tzw. "story" gdzie indziej - nie w strategii Netii. Według niego, spółka jest relatywnie tania, jeśli wziąć pod uwagę generowane przepływy gotówkowe. To powoduje, że staje się coraz atrakcyjniejszym celem do przejęcia dla innych firm telekomunikacyjnych. Sieć światłowodowa Netii i ponad 400 tys. klientów to zasoby, które, według K. Kaczmarczyka, mogą przyciągnąć uwagę największych europejskich operatorów, łącznie z Tele2. "Dlatego nie wykluczamy, że Netia zostanie przedmiotem przejęcia w ciągu 12 miesięcy, co może spowodować znaczący wzrost kursu akcji" - napisał analityk.

Prognozy

Zyski spółki w tej chwili nie wyglądają specjalnie zachęcająco i nie usprawiedliwiają opinii, według których Netia to firma rosnąca w sektorze telekomunikacyjnym. K. Kaczmarczyk prognozuje, że przychody operatora w 2006 r. utrzymają się na poziomie tegorocznym, marże poprawią się w pewnym stopniu, co spowoduje, że EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) wzrośnie o 1%, a zysk netto o 12%. W tym roku Netia ma wypracować 915 mln zł przychodów, 353 mln zł EBITDA i 95,8 mln zł zysku netto.

Nie wszystko złoto...

Część raportu o telekomach poświęcona Telekomunikacji Polskiej nosi tytuł "Nie wszystko złoto co się świeci". Telekomunikacja Polska pozostaje atrakcyjną inwestycją w długim terminie, ale zmiany wpływające na fundamenty spółki zostały już uwzględnione w cenie rynkowej (23,5 zł w dniu wydania raportu) - uważa K. Kaczmarczyk. Inwestorzy zdyskontowali już zarówno przyszłe osiągnięcia w restrukturyzacji grupy, jak silny strumień gotówki, czy perspektywę otrzymania wysokiej dywidendy (według DB Securities dywidenda na akcję wyniesie w 2006 r. 1,1 zł, choć możliwości TP sięgają 1,8 zł). Oprócz oczekiwań, związanych z dystrybucją zysku do inwestorów, nie ma innych elementów, które mogłyby pozytywnie wpłynąć na wycenę akcji TP. Dlatego analityk obniżył rekomendację dla firmy z "kupuj" do "trzymaj".

Wbrew powszechnym

Reklama
Reklama

opiniom

Analityk DB Securities prezentuje nt. TP opinie odmienne niż inne biura. Nie zgadza się z twierdzeniem, że inwestycja w papiery narodowego operatora jest bardziej perspektywiczna, niż w akcje zagranicznych odpowiedników. Z jednej strony zgadza się, że obecny poziom penetracji rynku telefonii komórkowej (67%) pozostawia miejsceZ drugiej strony, nie podziela zdania osób, które twierdzą, że TP nie ucierpiała dotąd z powodu wypierania telefonii stacjonarnej przez komórkową. Nie zgadza się też, że TP lepiej broni się przed tą tendencją niż operatorzy stacjonarni w innych krajach. Wcale nie uważa też, że rynek ignoruje ryzyko związane z wejściem Netii Mobile w segment telefonii komórkowej. Wręcz przeciwnie, analityk uważa, że mobilny projekt Netii stanowi jedno z ważniejszych czynników ryzyka, związanych z inwestycją w papiery TP. Inne to zmiany technologiczne i wymienione już wypieranie telefonii stacjonarnej przez komórkową.

Poprawione prognozy

Analityk DB Securities podwyższył prognozy dla grupy TP. Powód to zmiana kilku założeń, które wziął pod uwagę: zgodził się, że tempo, w jakim będzie postępować penetracja rynku telefonii komórkowej jest szybsze niż pierwotnie sądził. Przyjął większą efektywność grupy i podniósł założenia co do wydatków kapitałowych. Ostatecznie szacuje, że w tym roku grupa TP zanotuje 18,38 mld zł przychodów, 8,2 mld zł EBITDA i 1,83 mld zł zysku netto.

Na piątkowym zamknięciu za akcję Netii płacono 4,48 zł (wzrost o 0,2%), a za papier TP - 22,4 zł (kurs nie zmienił się).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama