Sprzedaż spółki matki wyniosła 258,1 mln zł i była nieznacznie mniejsza od tej, jaką firma zanotowała po trzech kwartałach ub.r. - 261,1 mln zł. Zysk operacyjny grupy zwiększył się do 37,45 mln zł, czyli o 22,5% w stosunku do rezultatu sprzed roku. EBITDA była o ponad 16% wyższa - sięgnęła 43,6 mln zł.
W jeszcze większym stopniu rosły wyniki spółki matki: zysk operacyjny prawie o 35%, do 29,1 mln zł, a EBITDA prawie o 23%, do 33,8 mln zł.
Jednak zysk netto zarówno jednostkowy, jak i skonsolidowany, był niższy niż po trzech kwartałach 2004 r. W przypadku Śnieżki wyniósł 22,6 mln zł (spadek o 12,4%), a w przypadku grupy - 25,1 mln zł (spadek o 13,7%).
- Na wyniki w 2004 roku istotny wpływ miały operacje finansowe - tłumaczy prezes Śnieżki Piotr Mikrut. - Spodziewamy się wzrostu zysku netto w ostatnim kwartale. W całym 2005 roku wynik powinien być lepszy niż rok wcześniej - dodał. Jednostkowy zarobek Śnieżki w ub.r. sięgnął 24,02 mln zł, a skonsolidowany - 27,83 mln zł.
Zarząd firmy podtrzymał prognozę przychodów grupy na poziomie 400 mln zł oraz marży operacyjnej 10%. Ponieważ po trzech kwartałach wyniosła ona 11,8%, prezes Mikrut nie wykluczył, że na początku grudnia spółka skoryguje szacunki w górę.