Prezes TP Marek Józefiak poinformował zebranych, że w przyszłym roku nie będzie zwolnień grupowych w TP. "Rok 2006 uznany został za okres spokoju po przeprowadzanej od wielu lat głębokiej restrukturyzacji zatrudnienia w spółce." Tak napisali związkowcy działający w firmie w komunikacie przesłanym Polskiej Agencji Prasowej.
Według nich, zarząd nie wykluczył rozmów na temat podwyżek płac w firmie. Mają zostać podjęte w I kwartale przyszłego roku.
Według opublikowanego w kwietniu br. regulaminu zwolnień, pracę w TP do końca roku ma stracić 2845 osób, choć początkowo zarząd TP chciał zwolnić ok. 4 tys. osób. Pracownicy mogli składać wnioski o dobrowolne odejście z pracy za wysokim odszkodowaniem i odprawą. Z tej oferty skorzystały 2224 osoby.
Przeciwko zwolnieniom grupowym protestowały związki zawodowe. W kwietniu część pracowników TP przerwała pracę na godzinę, by wziąć udział w strajku ostrzegawczym, protestując przeciw zapowiadanym zwolnieniom. Do strajku doszło m.in. w Warszawie, Szczecinie, Poznaniu, Gdańsku, Lublinie, Krakowie i Łodzi. W centrali firmy doszło również do protestu głodowego pracowników TP.
W połowie maja związkowcy podpisali porozumienie z zarządem spółki dotyczące dobrowolnych odejść z pracy.