Do obrotu na parkiecie trafiły wczoraj papiery przyznane menedżerom w ramach programu motywacyjnego. 100 tys. sztuk to - jak na Lubawę - spora liczba. Kapitał przedsiębiorstwa dzieli się na 2,9 mln walorów. Duża koncentracja akcjonariatu sprawia, że akcje przedsiębiorstwa są umiarkowanie płynne. Średni dzienny wolumen w ostatnim miesiącu to ponad 24 tys. papierów; średnia z dwóch ostatnich tygodni to 13 tys. sztuk. Podaż 100 tys. walorów, nawet rozłożona w czasie, mogłaby poważnie zachwiać kursem. Ale wczoraj nie zachwiała. Notowania po raz kolejny szybko wzrosły, co może mieć związek z niedawnymi publicznymi zapewnieniami zarządu, że sytuacja finansowa firmy jest bardzo dobra i gwałtowne wahania notowań nie mają uzasadnienia (komunikat ukazał się po dużej przecenie Lubawy).

Wprowadzone wczoraj do obrotu papiery obejmowane były przez uprawnione osoby w drugiej połowie 2004 r. Cena emisyjna równa była nominałowi, czyli 2 zł. Tymczasem aktualne notowania są około 20 razy wyższe. Już zresztą w momencie emisji walorów notowania Lubawy były kilkakrotnie wyższe od ceny nowych akcji. Na dodatek walory uczestniczyły w dywidendzie za 2004 rok (0,5 zł na sztukę).

W sumie więc papiery sprzedane przez spółkę za 200 tys. zł (koszty emisji wyniosły 95 tys. zł), warte są około 4 mln zł plus 50 tys. zł dywidendy z zeszłorocznego zysku. Wśród uprawnionych do ich objęcia było 13 osób. 60 tys. walorów przedsiębiorstwo przyznało prezesowi Witoldowi Jesionowskiemu, a 20 tys. - wiceprezesowi Zbigniewowi Paduchowi. Niewielka liczba uprawnionych może tłumaczyć, dlaczego wprowadzenie akcji na giełdę nie wywołało zawirowań kursu, ani nawet zwiększonych obrotów. Wczorajszy wolumen to 19,6 tys. akcji. Handlowi może nie sprzyjać międzyświąteczny okres. Ponadto menedżerowie mogą czekać na poprawę notowań. Niedawno przecież kurs spółki sięgał rekordowych 45 zł, a przed nią ważne decyzje, np. w sprawie przejęć czy splitu akcji w stosunku 1 do 10.

Lubawa jest producentem m.in. wojskowego sprzętu logistycznego (np. kamizelki kuloodporne, zasobniki, namioty), turystycznego (namioty) czy chroniącego przed upadkiem.