Trudno powiedzieć w tej chwili, jaka wycena jest adekwatna. Wiem jedno: na pewno Lentex zasługuje na znacznie wyższą wycenę niż aktualna.
Podobnie jak Lentex w branży wykładzin i włóknin działa giełdowa Novita. A właściwie działała, bo zrezygnowała z produkcji wykładzin, koncentrując się na włókninach. Czy to jest, Pana zdaniem, właściwa decyzja? Czy bierzecie pod uwagę pójście tym śladem?
Myślę, że w przypadku Novity decyzja o zaprzestaniu prodWydaje mi się, że zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest dla niej rozwijanie biznesu włókninowego. Czy my rozważamy podążanie tym śladem? Na pewno nie zrezygnujemy z włóknin, bo zapewniają zbyt istotną część naszych przychodów i są perspektywicznym segmentem.
A z wykładzin? Novita przecież zrezygnowała z produkcji wykładzin, nie włóknin.
Ale innych wykładzin niż nasze (pokrycia - wykładziny tuftingowe). Nie miała tak ugruntowanej pozycji, jaką posiada Lentex, który, przypomnę, ma prawie 40-proc. udział w krajowym rynku wykładzin. Być może nowa strategia Lenteksu będzie preferować któryś z naszych dwóch biznesów, ale jakakolwiek by ona była - dziś nie widzę możliwości zrezygnowania z produkcji czy też łatwego oddania pola w sektorze wykładzin. Prawdopodobnie przyjmiemy wariant, który założy konsekwentne wzmacnianie jednej części biznesowej.
Pamięta Pan zapewne dawne spekulacje o konsolidacji obu firm. Toczyły się nawet rozmowy w tej sprawie. Może przekształcenia dotyczące profilu działalności Novity znów zbliżą Was do rozmów o fuzji? Kiedy, Pana zdaniem, przyjdzie na nie pora?
Patrzymy bardzo uważnie na konkurencję, na wszelkie jej działania. W biznesie wszystko jest kwestią ceny. Jeśli oferta jest interesująca, wszelkie scenariusze warto przecież rozważyć, zwłaszcza gdyby się wpisywały w nasze plany dalszego rozwoju. Novita to poważny krajowy gracz. Ale przecież nie jedyny; jest więcej takich graczy poza rynkiem publicznym. Na razie o żadnych konkretach nie ma jednak mowy.
Czego możemy się spodziewać po szykowanej aktualnie przez zarząd i wspominanej przez Pana strategii Lenteksu? Teraz, jeśli dobrze zrozumiałem, akcent jest położony na restrukturyzację firmy, obniżkę kosztów, sprzedaż zbędnego majątku...
Tak, to jest to, co musi być zrobione w pierwszej kolejności. Natomiast strategia ma odpowiedzieć na pytanie o kierunki rozwoju, i to nie w bliskiej perspektywie, ale kilkuletniej, co najmniej pięcioletniej. Chodzi o to, by strategia wskazywała na jakiś poważny pomysł na Lentex. Nie możemy dreptać w miejscu, wypracowując przychody na poziomie 180 czy nawet 200 mln zł rocznie. Jeżeli Lentex ma być spółką rozwijającą się i dającą satysfakcję akcjonariuszom, musi zmienić filozofię działania. A my jako zarząd musimy tę spółkę popchnąć do przodu. W takim właśnie kierunku idzie myślenie zarządu.
A konkrety?
Przyjdzie na nie pora za jakiś czas, kiedy prace nad strategią się zakończą i zostanie ona zaakceptowana przez radę nadzorczą. Być może będzie to przełom marca i kwietnia.
Dziękuję za rozmowę.