Średnia cena, jaką płacił ComputerLand, to 14,1 tys. zł za każdą obligację. Spółka nie ujawniła, kto był drugą stroną transakcji. Papiery zostaną umorzone. Do wykupienia pozostanie jeszcze 2,15 tys. obligacji. Zakładając, że cena będzie zbliżona lub niewiele wyższa niż w ostatnich transakcjach, ComputerLand musi wydać na ten cel ok. 30 mln zł.
Operacja wcześniejszego wykupu obligacji jest bardzo korzystna dla giełdowej firmy. Papiery serii B (emitowane przed pięcioma laty) mają kupon odsetkowy na poziomie aż 8,5% rocznie. Dlatego kwartalne koszty obsługi zadłużenia przekraczały 4 mln zł. ComputerLand we wczorajszym komunikacie przedstawił symulację kosztów finansowych, które musiałby ponieść do momentu wykupienia obligacji (co ma nastąpić w maju), przy założeniu, że ostatnia transakcja nie zostałaby przeprowadzona. Wynika z niej, że przez pięć miesięcy na obsługę papierów dłużnych spółka musiałaby wydać 6,9 mln zł. Wykupując wcześniej część obligacji, koszty spadną do 5,87 mln zł, z czego 5 mln zł obciąży wynik I kwartału.
Jak zapewniają przedstawiciele ComputerLandu, transakcja i wypływ z kont 65 mln zł, nie burzy planów akwizycyjnych na 2006 rok. Integrator zapowiadał realizację kilku mniejszych przejęć i być może zakup jednej firmy średniej wielkości. - ComputerLand po wykupie obligacji, nadal ma nie tylko nadwyżki gotówkowe, ale również wystarczający poziom otwartych linii kredytowych do obsługi bieżących potrzeb w zakresie kapitału obrotowego i akwizycji - powiedziała Elżbieta Bujniewicz-Belka, wiceprezes spółki, odpowiedzialna za jej finanse. Zapewniła, że plany przejęć na ten rok nie zmienią się. Pytana o decyzje w sprawie reszty obligacji odpowiedziała, że ComputerLand planuje wykupywać je na bieżąco.
Obligacje serii B
Papiery wyemitowane wiosną 2001 r. ComputerLand chciał sprzedać za 100 mln zł. Pieniądze z emisji miały zostać przeznaczone na działalność inwestycyjną spółki oraz bieżące funkcjonowanie.