Na działce budowlanej w centrum Iławy (o powierzchni 6,8 tys. mkw. położonej nad Małym Jeziorakiem), za którą spółka zapłaciła 1,4 mln zł, mają powstać apartamentowce lub centrum handlowo-usługowe. - Wybudujemy to, na czym będzie można więcej zarobić - twierdzi Witold Jesionowski, prezes Lubawy. - Zamówiliśmy już analizy opłacalności obu wariantów inwestycji. Otrzymamy je pod koniec lutego i wtedy wybierzemy wariant najlepszy dla spółki. Co specjaliści sądzą o najnowszym pomyśle Lubawy? - Generalnie wydaje się, że cena zapłacona za działkę budowlaną jest odpowiednia. Trudno jednak ocenić wartość inwestycji w budowę apartamentowca na tak małym rynku, jak w Iławie - uważa Jacek Komala z warszawskiej firmy Portico Development. To, czy Lubawie uda się sprzedać ekskluzywne mieszkania, jest wielką niewiadomą. W Iławie nie ma jeszcze żadnego apartamentowca. Jak powiedział PARKIETOWI przedstawiciel tamtejszej agencji pośrednictwa nieruchomościami, średnia cena metra kwadratowego powierzchni mieszkalnej wynosi 1,5 tys. zł. Powodzenie inwestycji Lubawy w Iławie zależałoby więc od popytu na rynku, który trudno jest ocenić. - W małym mieście inwestycją mniej ryzykowną od budowy apartamentowców jest budowa centrum handlowego - uważa Jacek Komala.
Prezes Lubawy jest dobrej myśli: - Nie ukrywam że mamy już chętnych na zakup tej nieruchomości. Na inwestycjach w działki oraz w nieruchomości trudno stracić w sytuacji boomu panującego na tym rynku. Niewykluczone że firma będzie nadal interesować się rynkiem nieruchomości. - Nie chcemy opierać działalności tylko na przemyśle lekkim. Staramy się działać w różnych sferach biznesowych - mówi Witold Jesionowski. Niedawno spółka zależna Lubawy sprzedała działkę w Warszawie, którą kupiła w 2004 r. Transakcja, zdaniem prezesa Jesionowskiego - zyskowna, zostanie rozliczona w całości w I kwartale 2006 r. Wkrótce firma chce sprzedać grunt w Olsztynie. W Iławie jednak zamierza budować.