Po tej informacji kurs rósł o blisko 5% w trakcie sesji, ale na zamknięciu cena akcji była taka sama jak poprzedniego dnia, czyli 42,5 zł. - Od pewnego czasu szukaliśmy alternatywnego przeznaczenia dla naszych nieruchomości w Krakowie. Ostatecznie udało nam się osiągnąć satysfakcjonującą cenę - powiedział Michał Wójcik, prezes Vistuli. Z wynegocjowanej łącznej kwoty 28 mln zł w poniedziałek wpłynie do spółki 13 mln zł jako zadatek. 15 mln zł zostanie przekazana do końca kwietnia 2008 r. - Zysk z transakcji sprzedaży nieruchomości, których wartość bilansowa wynosi 7 mln zł, wykażemy w raporcie finansowym za 2008 r. - powiedział Wójcik.
W 2008 r. Vistula opuści nieruchomości, które mieszczą się w dzielnicy Podgórze, przy ulicy Nadwiślańskiej 13. Łączna powierzchnia sprzedanych działek wynosi 6848 m2. Spółka ma zatem dwa lata na przeorganizowanie produkcji. Prezes zapowiada, że w ciągu kilku tygodni zostanie podjęta decyzja o kierunku dalszego rozwoju. - Jedną koncepcją jest zwiększenie mocy produkcyjnych w drugim zakładzie, w Myślenicach, przy jednoczesnym zwiększeniu outsourcingu produkcji. Drugim i bardziej prawdopodobnym rozwiązaniem będzie budowa centrum logistyczno-produkcyjnego pod Krakowem - uważa Wójcik. Obecnie ok. 30% produkcji Vistula zleca firmom zewnętrznym.
Prezes Wójcik podtrzymuje prognozy przychodów na 2005 r. na poziomie 133 mln zł i 16 mln zł zysku netto. To zdecydowanie najlepsze dane wśród pozostałych giełdowych spółek odzieżowych. Dane finansowe za ub.r. będą znane 10 lutego, wtedy też prawdopodobnie poznamy strategię spółki na 2006 r.