W 2005 r. spółka Polish Energy Partners wypracowała 9,1 mln zł zysku netto przy przychodach 61,3 mln zł. Zanotowała wysoki wzrost wyników, odpowiednio o 23% i 38%. - Tak jak wstępnie zapowiedzieliśmy, zaproponujemy walnemu zgromadzeniu, aby 9 mln zł zysku przeznaczyć na dywidendę - powiedziała Anna Kwarcińska, członek zarządu PEP. Na jedną akcję przypadłoby po blisko 0,5 zł. Grupa chce w tym roku wypracować 12 mln zł zysku netto, przy 63 mln zł przychodów.

PEP szacuje, że do 2010 r. przeznaczy na inwestycje ok. 300 mln euro. - Obecnie analizujemy różne możliwości pozyskania środków. Nie wykluczamy zarówno nowej emisji, jak i sprzedaży mniejszościowych udziałów w naszych projektach - powiedział Stephen Klein, prezes PEP. Planowane inwestycje mają pozwolić na wzrost produkcji energii odnawialnej z obecnych 0,3 mln MWh do 1,5 mln MWh. - W efekcie nasz udział w rynku powinien wzrosnąć z 10,3% do 23,9%. Dziś uzyskujemy wyłącznie energię z biomasy, ale w 2009 r. większość naszej produkcji będzie stanowić energia wiatrowa - dodał prezes Klein. Jego zdaniem, do realizacji tak optymistycznych planów przede wszystkim przyczynią się regulacje europejskie, które wymuszają pozyskiwanie alternatywnych źródeł. Istotny wpływ odegra także wzrost krajowego popytu i zwyżka cen elektryczności. Spółka szacuje, że cały rynek energii odnawialnej do końca dekady wzrośnie do ok. 7-8 mln MWh. Największy udział ma w nim mieć energia uzyskiwana z biomasy, wody i wiatru.