Reklama

Miedź liczy na fundusze

- Prognozy dla KGHM są korzystne. Analitycy przewidują, że koniunktura na rynku miedzi w 2006 r. utrzyma się. - Grupa Kęty poprawi wyniki i liczy, że ceny aluminium nie będą dalej gwałtownie rosły. - Spółki handlujące wyrobami stalowymi oczekują lekkiego wzrostu sprzedaży.

Publikacja: 27.01.2006 10:36

Na koniec 2005 r. ceny miedzi były najwyższe w historii. Ceny aluminium osiągnęły rekordowy pułap od 17 lat. Co będzie w tym roku?

Utrzyma się koniunktura na rynku miedzi

Rok 2005 pod względem wyników finansowych był rekordowy dla KGHM. Firma może pokazać nawet ponad 2,1 mld zł zysku (prognoza to 2,08 mld zł). Spółka korzystała ze wzrostu cen miedzi, podstawowego produktu. Jej średnioroczna cena w 2005 r. wyniosła 3684 USD/t, ponad 28% więcej niż w 2004 r. Średnioroczna cena srebra wzrosła o 10%, do 7,31 USD za uncję trojańską. Niestety, dobra koniunktura na rynku metali była po części niwelowana aprecjacją złotego. Średnioroczny kurs dolara spadł w 2005 r. o 11%, do 3,2347 zł. Jaki będzie ten rok dla KGHM? Zarząd spółki przedstawi prognozę i założenia do budżetu najprawdopodobniej na przełomie stycznia i lutego. Tomasz Szeląg, dyrektor Departamentu Zabezpieczeń w KGHM powołując się na raporty, które analizuje, uważa, że dobra koniunktura na rynku metali powinna się utrzymać. - Średnia prognoz cen miedzi analityków przepytanych ostatnio przez Reutersa to 3787 USD/t. Rozpiętość między ceną minimalną i maksymalną wynosi ok. 1,7 tys. USD. Rynek jest podzielony w ocenach - mówi dyrektor T. Szeląg. Przyznaje, że z raportów analitycznych wynika, że popyt na miedź w Chinach i USA będzie na stabilnym poziomie. Wzrośnie w UE i Japonii. - Produkcja będzie wyższa niż w latach ubiegłych, ale nie na tyle, aby odbudowały się zapasy. Niektórzy specjaliści przewidują nadwyżkę podaży nad popytem w wysokości ok. 200 tys. ton. Natomiast w samym tylko 2004 r. zapasy spadły o około 1 mln ton - tłumaczy dyrektor Szeląg. Dodaje również, że kolejnym sprzyjającym wysokim cenom elementem może być zachowanie funduszy inwestycyjnych. - Założenia biur analitycznych mówią, że fundusze w dalszym ciągu będą aktywne na rynku miedzi - dodaje.

Drogie aluminium

Grupa Kęty, producent wyrobów z aluminium, na początku lutego przedstawi prognozę finansową i założenia do niej. Zarząd spółki spodziewa się, że ten rok będzie dla niej lepszy. - Oczekujemy, że ceny aluminium nie będą tak gwałtownie rosły jak w 2005 r. Duży i szybki wzrost utrudniają przełożenie tego na klientów i trudno wypracowywać duże zyski - mówi Dariusz Mańko, prezes Grupy Kęty.

Reklama
Reklama

Na początku 2005 r. cena aluminium wynosiła około 1,6 tys. USD za tonę. W ciągu roku wzrosła o około 700 USD do najwyższego poziomu od 17 lat. - Spodziewamy się poprawy wyników finansowych. Ten rok będzie pod tym względem lepszy od ubiegłego - zapewnia prezes Mańko (wypowiedź sprzed 19 stycznia, kiedy doszło do pożaru w ZML Kęty). Grupa Kęty w 2005 r. miała ok. 88 mln zł zysku (to wstępne szacunki), a prognozowała 102 mln zł. KBC Securities przewiduje, że zysk skonsolidowany spółki wyniesie w tym roku 104,5 mln zł. Prezes Mańko podkreśla, że Grupa Kęty przeszła restrukturyzację i jest to już "dobrze ułożona i zorganizowana firma". - Skokowy wzrost możliwy jest dzięki akwizycjom. Pracujemy nad tym. Niektóre rozmowy w sprawie przejęcia są bardzo bliskie zakończenia - dodaje.

Inwestycje i rozbudowa

Miniony rok był dla dystrybutorów stali gorszy od "rekordowego" 2004 r. Popyt na produkty ze stali raptownie się zmniejszył, a spółki zostały z przepełnionymi magazynami. 2006 rok to dla firm z branży stalowej przede wszystkim rozbudowa. Stalprodukt zamierza do 2007 r. przeznaczyć na ten cel ok. 150 mln zł. Spółka chce m.in. zwiększyć produkcję blach transformatorowych i kształtowników, a także rozbudować sieć centrów serwisowych, dostarczających blachy. Drozapol-Profil stawia na rozwój techniczny, rozbudowę oddziałów, a także zwiększenie liczby handlowców. Plany akwizycyjne zakładają stworzenie grupy. Zdaniem prezesa Wojciecha Rybki, rozmowy są zaawansowane i w tym roku może dojść do zakupu dwóch spółek. Stalprofil również rozważa akwizycje, ale na razie nie prowadzi zaawansowanych rozmów. W jego grupie jest na razie tylko jedna spółka, Izostal (działa w segmencie związanym z infrastrukturą sieci przesyłowych gazu i mediów). - Jednak sprzedaż wyrobów hutniczych jeszcze długo będzie podstawą naszych przychodów - mówi Arkadiusz Kaliński, wiceprezes Stalprofilu.

Zapowiada się

stabilny rok

Bieżący rok powinien się charakteryzować stabilnością. - Prognozy dotyczące chłonności rynku są raczej optymistyczne. Ostatnia prognoza Międzynarodowego Instytutu Żelaza i Stali mówi o 4-proc. wzroście jawnego zużycia stali na rynku europejskim w 2006 r. Jeśli chodzi o ceny stali, należy spodziewać się ich niewielkiej fluktuacji - mówi Jerzy Bernhard, prezes Stalprofilu. Zdaniem Grzegorza Dołkowskiego, wiceprezesa Drozapolu-Profilu, można się spodziewać stabilizacji cen na stosunkowo niewysokim poziomie. Polska Unia Dystrybutorów Stali prognozuje, że na poprawę w branży stalowej w I połowie 2006 r. wpłynie ożywienie światowej koniunktury gospodarczej, głównie w sektorze motoryzacyjnym i AGD. - Po dołku w połowie 2005 r. ceny wzrosły i ustabilizowały się. Ta tendencja może się utrzymać w dłuższym okresie, jednak wzrost będzie spokojniejszy niż w 2004 r. - ocenia Dariusz Nawrot, analityk BM BPH.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama