Analitycy banku uważają, że walory MOL-a są jednymi z najbardziej niedocenionych papierów europejskich firm paliwowych - donosi węgierski portal informacyjny www.napi.hu. Na początku stycznia Morgan Stanley uznał MOL (i PKN Orlen) za najatrakcyjniejsze do kupna wśród europejskich firm paliwowych. Teraz analitycy szacują, że akcje koncernu są wyceniane z 6-proc. dyskontem w stosunku do innych firm sektora. Uzasadniają, że ryzyko polityczne i regulacyjne dla węgierskiej firmy zmniejszyło się w związku ze spadkiem udziału Skarbu Państwa w akcjonariacie MOL-a oraz zbyciem większości biznesu gazowego. W grudniu ubiegłego roku węgierski rząd zdecydował się dokończyć prywatyzację MOL-a. Pakiet 10% akcji firmy ma kupić sama spółka. Pozostałe 1,7% trafi później do drobnych akcjonariuszy. Ponadto 31 marca koncern sprzeda, za 300-590 mln euro, niemieckiemu E.ON-owi większą część swoich gazowych aktywów.
Analitycy zwracają również uwagę, że po oczekiwanym wejściu Chorwacji do Unii Europejskiej liberalizacja tamtejszego rynku spowoduje wzrost wartości posiadanego przez MOL pakietu akcji firmy INA. Morgan Stanley szacuje wzrost wartości 25% akcji na 400 mln USD, co się przełoży na 4% zwyżkę wartości węgierskiej spółki.
Morgan Stanley podtrzymuje pozytywną opinię o perspektywach dla całego sektora paliwowego.
W piątek za akcje MOL-a płacono na budapeszteńskiej giełdzie 21 320 forintów po spadku o 1,4%. Warszawski parkiet wyceniał je na 326,5 zł (spadł o 0,5%).