PTC nie reguluje swoich płatności samodzielnie, odkąd z firmy odeszły osoby posiadające pełnomocnictwa do zatwierdzania poleceń przelewów, które honorowałyby banki. Pod koniec ubiegłego tygodnia w siedzibie spółki trwały prace nad rozwiązaniem płatniczego impasu, w którym znalazł się operator Ery. W firmie rzekomo widziano przedstawicieli trzech stron sporu (Elektrimu, Vivendi Universalu i Elektrimu Telekomunikacji oraz Deutsche Telekomu) o udziały PTC, którzy mieli zajmować oddzielne pomieszczenia.
Również pod koniec ubiegłego tygodnia, w piątek, nastąpiła zmiana w Krajowym Rejestrze Sądowym operatora Ery. Wykreślony został z niego Bogusław Kułakowski, który widniał w rejestrze (z wyjątkiem okresu 24 lutego - 15 listopada 2005 r.) jako dyrektor generalny i prezes zarządu. Bogusław Kułakowski złożył rezygnację blisko rok temu i podjął pracę w ITI. Zmianę tę uwzględniono w KRS dopiero w ubiegłym tygodniu. Obecnie, zgodnie z KRS-em, Era nie ma szefa.
Zapisy w rejestrze nie znajdują poza tym pełnego odzwierciedlenia w faktycznym składzie menedżerów, którzy kierują PTC. W dokumentach sądowych widnieją osoby związane z Elektrimem Telekomunikacją i Vivendi Universalem. W gabinetach w siedzibie PTC rezydują menedżerowie wskazani przez Elektrim. Zarówno strona francuska, jak i giełdowy konglomerat uważają się za bezpośredniego właściciela 48% udziałów PTC.
Tymczasem we wtorkowej prasie pojawiły się informacje sugerujące rychłe "przesilenie w sporze udziałowców" ("Rzeczpospolita") oraz wstępne porozumienie między Elektrimem a Vivendi Universalem ("Gazeta Prawna"), do którego jednak - zaznacza dziennik - nie doszło, a rozmowy "zostały wstrzymane". Informacji o porozumieniu nie potwierdziła żadna ze stron. Mało tego, "Rzeczpospolita" podała, że Elektrim rozważa wycofanie swoich ludzi z PTC, czyli oddanie pola stronie francuskiej. Mimo to na wtorkowej sesji inwestorzy entuzjastycznie przyjęli publikacje. Kurs Elektrimu zyskał ponad 43% - urósł do 4,86 zł. Właściciela zmieniło ponad 5,6 mln walorów.
- Porozumienie to bzdura - stwierdził wczoraj Zygmunt Solorz-Żak, przewodniczący rady nadzorczej i akcjonariusz Elektrimu. - Pracujemy nad tym, aby doszło do rozmów trójstronnych między nami, Vivendi i Deutsche Telekomem, co jest zgodne z treścią oficjalnego listu Piotra Nurowskiego do zarządów tych firm - podała stan negocjacji toczących się od dawna w sprawie o udziały PTC Ewa Bojar, rzecznik Elektrimu. Jej zdaniem, również kwestie związane z płatnościami Ery może rozwiązać trójstronne porozumienie kończące spory prawne o udziały operatora.