W ostatnich czterech latach 8 razy zdarzyło się, że podczas jednej sesji Elektrim podrożał o więcej niż 20%. Wczoraj pobity został rekord z 26.08.2003 r., kiedy kurs podskoczył o 30,6%. Co zazwyczaj działo się z notowaniami następnego dnia po tak silnych wyskokach? Niemal w każdym przypadku przynajmniej początek sesji przynosił jeszcze kontynuację zwyżki. Później jednak najczęściej następowała realizacja zysków. W połowie przypadków kurs zamknięcia następnego dnia był niższy od ceny zamknięcia w dniu wyskoku. Jedynie w jednej czwartej przypadków kolejne kilka sesji przynosiło kontynuację zwyżki.

Ogólnie rzecz biorąc, regułą było, że jeżeli kolejnego dnia po wyskoku kurs zamknięcia był wyższy od poprzedniego zakończenia, to opłacało się trzymać walory Elektrimu przez jedną do trzech sesji. Praktycznie nigdy nie zdarzyło się, by po tak silnym wybiciu w górę zwyżka trwała przez dłuższy czas.