Krakowski producent i dystrybutor garniturów w 2005 r. miał 16 mln zł zysku netto, przy 133 mln zł przychodów ze sprzedaży. To dokładnie tyle, ile prognozował w połowie maja ubiegłego roku. Dla porównania: w 2004 r. spółka zarobiła na czysto 21 mln zł (121 mln zł przychodów ze sprzedaży).
Vistula stawia na rozwój salonów, w których uzyskuje najwyższe marże ze sprzedaży. Pod koniec 2005 r. w sieci detalicznej Vistuli było 60 salonów, w porównaniu z 37 sklepami pod koniec 2004 r. - wynika z raportu spółki. Docelowo firma chce, aby 2/3 sprzedaży było realizowane w salonach firmowych (47% w 2005 r.). Własną sieć dystrybucyjną Vistula chce rozwijać także na rynkach słowackim, węgierskim, litewskim oraz ukraińskim.
Dla hurtowych odbiorców Vistula opracowała nową markę Luigi Vesari. Wkrótce powstaną pierwsze sklepy franczyzowe. Jest również dystrybutorem odzieży marki Murphy & Nye w Polsce, którą będzie chciała sprzedawać także w Czechach, na Słowacji i Węgrzech. Nadal zamierza przejąć jedną z sieci sklepów z marką damską. Spółka na razie nie podaje prognoz na 2006 r. W piątek kurs wzrósł o 0,92%, do 44 zł.