W ostatnim kwartale ubiegłego roku zysk netto największej węgierskiej spółki - MOL (Magyar Olaj es Gazipari Rt), sięgnął 54,8 mld forintów (258,7 mln USD). Zysk operacyjny wzrósł rok do roku o 17%, do 67,7 mld forintów (319,6 mln USD). Przychody zaś zwiększyły się o 23%, do 744,9 mld forintów (3,52 mld USD). W całym roku sprzedaż spółki wzrosła o 25%, do 2,45 biliona forintów (12,25 mld USD).
- W 2005 roku MOL osiągnął nie tylko strategiczne cele, ale znacznie je przekroczył - ocenił Zslot Hernadi, prezes spółki. Jednak analitycy nie byli zaskoczeni tymi danymi. - Wyniki okazały się zgodne z oczekiwaniami. Właściwie nie było żadnych większych niespodzianek - ocenił w rozmowie z nami Peter Tordayi, analityk KBC Securities.
Udział MOL w węgierskim rynku sprzedaży detalicznej paliw spadł do 40,6 z 43% rok wcześniej. Do 41,6 z 44,5% zmniejszył się również jej udział w rynku słowackim.
Z 1,3 mld USD do 1,2 mld USD spadły również nakłady inwestycyjne spółki, co było częściowo wynikiem niższych kosztów przejęć oraz niższych nakładów w segmencie petrochemicznym. W ubiegłym roku MOL przejął działalność koncernu Shell w Rumunii. Spółka zmniejszyła również, o 5,2%, do 14 660 osób, zatrudnienie. Na koniec roku wskaźnik zadłużenia spółki spadł do 23,4% (z 24,4% rok wcześniej).
Zarówno polscy, jak i węgierscy inwestorzy przyjęli informację o wynikach spółki z umiarkowanym optymizmem. Na wtorkowym zamknięciu za akcje MOL-a płacono na giełdzie w Budapeszcie 20 605 forintów, po spadku o 1,2%. Sesję w Warszawie papiery spółki zakończyły xx-procentowym wzrostem, przy cenie xxxzł.