Reklama

Elektrim znowu w modzie

Kurs Elektrimu zyskał wczoraj 5,5 proc. Czy spowodowała to informacja, że Skarb Państwa zamierza sprzedać spółce swój 50-proc. pakiet PAK-u? W ostatni piątek - bez powodu - akcje konglomeratu zyskały dwa razy więcej.

Publikacja: 17.03.2006 06:22

Kurs Elektrimu po 5,5-proc. wzrośnie na zamknięciu sesji wyniósł wczoraj 5,8 zł. Jego akcje rosną od tygodnia. Tylko od ubiegłego piątku zyskały ponad 14 procent, choć - jak to zwykle z Elektrimem bywa - trudno o przyczynę, bo fundamenty firmy nie poprawiły się ani trochę.

W połowie ubiegłego roku główny akcjonariusz, Zygmunt Solorz-Żak, przejął jeden z dwóch istotnych składników majątku Elektrimu: pakiet akcji Zespołu Elektrowni Pątnów--Adamów-Konin.

O drugi składnik majątku - Polską Telefonię Cyfrową - konglomerat prowadzi spór (29 marca ponownie zajmie się nim sąd apelacyjny). Do tej pory nie doszło też do trójstronnego spotkania stron konfliktu: Elektrimu, Vivendi i Deutsche Telekom. Czekając na nie, konglomerat broni się przed upadłością, której domagają się jego obligatariusze. Decyzją sądu dwaj biegli rewidenci zliczają aktywa Elektrimu, żeby sprawdzić, czy wierzyciele mają rację.

Na czas olimpiady wokół Elektrimu ucichło i trwała korekta. Może dlatego, że wieloletni p.o. prezesa spółki Piotr Nurowski jest jednocześnie szefem Polskiego Komitetu Olimpijskiego i był w Turynie, a może dlatego, że już starożytni na czas igrzysk zakopywali wojenne topory. Trudno ocenić. Ważne, że wkrótce po igrzyskach rynek ruszył. Piotr Nurowski pytany o to, z czego może wynikać ostatni wzrost mówił PARKIETOWI, że nie wie i że dowiaduje się o takich sytuacjach od dziennikarzy.

Wytłumaczenie nagłych zmian kursu "Elka" zwykle jest jedno: aktywność spekulantów. We wtorek, na walnym zgromadzeniu Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych jeden z inwestorów mówił nam, że w marcu on i kilku kolegów kupili trochę akcji Elektrimu. Przyczyna? Było dość tanio, a teraz kurs ładnie rośnie. Pytanie, czy liczy, że Elektrim wygra spór o PTC skwitował wzruszeniem ramion.

Reklama
Reklama

Spekulacyjnej grze sprzyja to, że odkąd skończyła się olimpiada, na rynek trafia znowu więcej informacji. Mają różne zabarwienie: zarówno neutralne, lekko negatywne, jak i pozytywne dla Elektrimu. Po pierwsze, polski sąd uznał część wyroku Trybunału Arbitrażowego w Wiedniu w sprawie o 48 proc. udziałów PTC. Uznał wprawdzie tylko część o kosztach, ale prawnicy Vivendi dowodzili, że to potwierdza, że to Francuzi wygrali spór o Erę. Wczoraj okazało się, że sąd nie zgodził się na ustanowienie kuratora dla operatora, który coraz wyraźniej cierpi z powodu sporu udziałowców i nie rozwija się tak dynamicznie jak konkurencja.

W środę agencja ISB podała, nie ujawniając źródła informacji, że Skarb Państwa zamierza wystąpić do rządu o zgodę na sprzedaż Elektrimowi pakietu akcji ZE PAK. Według MSP, resort zrobi to, bo Elektrim przekazał wszystkie dokumenty dotyczące finansowania Pątnowa II, które warunkowały tę transakcję.

Ewa Bojar, rzecznik Elektrimu, potwierdziła nam, że spółka wystąpiła o to, aby SP sprzedał jej 50 proc. akcji PAK-u. Odmówiła natomiast odpowiedzi na pytanie, za co Elektrim chce kupić te papiery. Elektrim dysponuje teraz śladowym udziałem w kapitale PAK. Zygmunt Solorz-Żak kontroluje pośrednio ok. 39 proc. walorów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama