Na nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Wólczanki, największego w Polsce producenta koszul, ma być głosowana propozycja przeprowadzenia emisji 600 tys. akcji z wyłączeniem prawa poboru. Uzyskane pieniądze firma chciałaby przeznaczyć na rozwój.

Prawdopodobnie o zarządzenie przerwy w spotkaniu będzie wnioskować Supernova Capital. W ten sposób będzie chciała zyskać dodatkowy czas na dyskusje o ewentualnej fuzji Wólczanki i Vistuli lub rezygnacji z tego pomysłu i przeprowadzeniu emisji. - Jeśli zarządy spółek podpiszą wstępne porozumienie w sprawie fuzji, będziemy przeciw emisji. Rozważamy też możliwość złożenia wniosku o zarządzenie przerwy w walnym - mówi Maciej Wandzel, prezes Supernova Capital.

Podpisanie porozumienia przez zarządy Vistuli i Wólczanki przed rozpoczęciem zgromadzenia jest mało prawdopodobne. Wcześniej powinien zostać przygotowany plan połączenia, dodatkowo zweryfikowany przez obie spółki pod względem korzyści płynących z fuzji. - Jako zarząd przygotujemy dla rady nadzorczej analizy prezentujące korzyści z konsolidacji. Dobrze by było, aby zostały one jeszcze ocenione przez niezależną firmę doradczą. To wymaga czasu - uważa Michał Wójcik, prezes Vistuli. Jego zdaniem, mogłoby to zająć około dwóch tygodni. Prezesi obu firm zgodnie podkreślają, że jeśli ma dojść do połączenia, to nie należy z tym zwlekać. - To ostatni moment, kiedy możemy się łączyć - dodaje Rafał Bauer, prezes Wólczanki. Oferta spółek odzieżowych staje się coraz bardziej konkurencyjna. W przyszłości koszty fuzji byłyby większe.

W zeszłym tygodniu Supernova Capital - posiadająca poprzez NFI znaczące udziały w odzieżowych spółkach (25 proc. Vistuli i 33 proc. Wólczanki) - przedstawiła pomysł konsolidacji. Potrzebuje poparcia ze strony innych dużych akcjonariuszy. PZU (ze spółkami zależnymi), będący jednym z nich, nie chce przedstawić swojego stanowiska w tej sprawie. Na razie inicjator fuzji stara się przekonać do swoich pomysłów ubezpieczyciela.