Na poniedziałkowej sesji właściciela zmieniło ponad 5,08 mln akcji Elektrimu. Ta pula odpowiada ponad 6 proc. wszystkich papierów, wyemitowanych przez firmę. Kurs konglomeratu zyskał przy tym 19,7 proc. i wzrósł do 7,3 zł.
Rośnie tak już od ponad tygodnia. W tym czasie Elektrim nie publikował żadnych raportów bieżących, a informacje publikowane przez prasę miały różne zabarwienie. Ostatnia - o tym, że Skarb Państwa zamierza sprzedać konglomeratowi 50 proc. akcji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, była najbardziej pozytywna. Podała ją agencja ISB, powołując się na anonimowe źródło. Jednak do resortu nie wpłynęły do tej pory informacje, ile akcji PAK-u Elektrim chciałby przejąć ani propozycja ceny za walor.
Według "Rzeczpospolitej", w piątek bodziec do zakupów mogła stanowić opinia Biura Maklerskiego BZ WBK. "Rz" wskazała, że według biura popyt na papiery Elektrimu może mieć inny charakter niż spekulacyjny. Czy tak było - autor raportu zaprzecza (czyt. ramka).
Wzrost kursu Elektrimu sprawił, że Komisja Papierów Wartościowych i Giełd bacznie obserwuje transakcje na akcjach firmy. Sprawdzi, kto kupował walory "Elka". Do tej pory wśród znaczących akcjonariuszy Elektrimu nie pojawił się żaden nowy gracz.
Co było w raporcie Tomasza Jerzyka?