Rząd Bośni i Hercegowiny miał się zająć sprzedażą Energopetrolu konsorcjum MOL-INA w ubiegłym tygodniu. Jednak ostatecznie dyskusję na ten temat przełożono na ten tydzień. Wcześniej transakcji sprzeciwiła się niższa izba bośniackiego parlamentu. Rząd uznał jednak, że stanowisko parlamentu nie ma formalnie wiążącego znaczenia i kontynuował rozmowy z MOL-em i INĄ. Jego determinacja wynika z ciężkiej sytuacji finansowej Energopetrolu. Z tego samego powodu sprzedaż popierają też związki zawodowe bośniackiej firmy. Tymczasem konsorcjum poinformowało, że przedłużyło ważność oferty do 1 maja.

MOL i powiązana z nim chorwacka firma INA negocjują zakup 67 proc. Energopetrolu od kwietnia ub.r. Wtedy oferujące za akcje Energopetrolu ok. 220 mln marek bośniackich (blisko 110 mln euro) konsorcjum zostało wybrane do wyłącznych negocjacji. W ciągu trzech lat MOL i INA miałyby zainwestować w spółkę ok. 75 mln euro i spłacić szacowane wtedy na 30 mln euro zadłużenie. Kryzys w negocjacjach nasilił się po tym, jak potencjalni inwestorzy dowiedzieli się, że zadłużenie Energopetrolu (które mieliby pokryć) wzrosło o 19 mln bośniackich marek (ok. 9,7 mln euro).