Agnieszka Buchajska ma 279 tys. akcji Mastersa, co daje około 7,4 proc. głosów. To już drugi inwestor, który ostatnio ujawnił się z dużym pakietem. Dwa tygodnie temu o przejęciu blisko 10 proc. akcji poinformował Adam Buchajski, teść Agnieszki Buchajskiej. Czy ktoś jeszcze z rodziny kupował akcje? - Nic mi na ten temat nie wiadomo - stwierdził Adam Buchajski.
Niewykluczone że wkrótce poznamy innych akcjonariuszy, którzy weszli do Mastersa. W ostatnich transakcjach pakietowych (z połowy marca) właściciela zmieniło około 35 proc. walorów firmy. Akcje sprzedawał prezes Edward Szałajewski i inne osoby z kierownictwa spółki oraz firmy Elpo i Wip. Ze starych akcjonariuszy pozostała jeszcze żona prezesa Lilianna Szałajewska (ma jeszcze nieco ponad 5 proc. walorów).
Prezes Mastersa na razie nie chce się wypowiadać na ten temat strategii rozwoju spółki. - Najpierw chcę poznać zdanie nowych akcjonariuszy - twierdzi E. Szałajewski. Firma specjalizuje się w produkcji odzieży dżinsowej. Wkrótce może jednak zajmować się zupełnie czymś innym. Zgodnie ze statutem, może zajmować się m.in.: sprzedaż hurtową kosmetyków, obuwia, biżuterii, ale także transportem drogowym. Możliwe będzie również prowadzenie gospodarstwa rybackiego oraz uprawianie grzybów i sadownictwo. Adam Buchajski (posiadający także 50 proc. giełdowego Sanwilu) nie chce zdradzić, jakie ma plany wobec Mastersa. Twierdzi, że na razie analizuje sytuację w spółce.
Przez ostatni tydzień kurs Mastersa intensywnie rósł przy małym obrocie. Od poniedziałku do czwartku cena akcji niemal się podwoiła. W piątek kurs spadł o 10,4 proc., do 6,9 zł. Jest jednak nadal około 7-krotnie wyższy niż na początku roku. - Moim zdaniem, spółka była wcześniej nisko wyceniana przez rynek - powiedział Szałajewski.