- PKN Orlen nie zdołał jeszcze przekonać rządu Litwy, że jest w stanie zapewnić dostawy ropy do rafinerii Możejki - poinformował szef litewskiej grupy negocjacyjnej, minister gospodarki Litwy Kestutis Daukszys.
- Mamy przygotowane scenariusze zaopatrzenia w ropę dla Możejek w różnych sytuacjach - zapewnia Dawid Piekarz, rzecznik Orlenu. - Nie możemy podpisać już dziś kontraktów na dostawy ropy dla rafinerii, której jeszcze nie posiadamy - dodał.
Kwestia bezpieczeństwa dostaw ropy do litewskiej rafinerii jest kluczowa dla władz w Wilnie. Po rozmowach z polską spółką litewscy negocjatorzy spotkali się z przedstawicielami kazachskiej firmy KazMunajGaz, konkurenta Orlenu w tym przetargu. Minister zapowiedział, że nie będzie komentować wyników rozmów.
W ubiegłym tygodniu Orlen zaproponował litewskiemu rządowi, że najpierw odkupi od niego 40,66 proc. akcji Możejek, a następnie przejmie, należący teraz do Jukosu, większościowy pakiet 53,7 proc. papierów. Według nieoficjalnych danych, za 94,36 proc. akcji Możejek Orlen byłby gotów zapłacić prawie 2,64 mld USD. Ponadto płocki koncern zaproponował też władzom program inwestycyjny o wartości ok. 1 mld USD, zawierający m.in. kluczowe dla litewskich władz gwarancje dostaw ropy. Ostatnio Orlen uzyskał od polskiego rządu zapewnienie o wsparciu swoich starań. Wcześniej jego przedstawiciele wyrażali się z dezaprobatą o litewskich aspiracjach płockiego koncernu.
PAP