Firma windykacyjna Best, która zarejestrowała jeden z sześciu funduszy sekurytyzacyjnych na polskim rynku, zamierza skupić w 2006 r. złe kredyty bankowe za 2-3 mld zł (długi klientów indywidualnych i przedsiębiorstw). Do sfinalizowania transakcji z Kredyt Bankiem dojdzie na początku czerwca. - Startujemy we wszystkich przetargach ogłaszanych przez banki i przewidujemy, że kupimy jeszcze portfele za kolejne 1-2 mld zł - mówi Krzysztof Borusowski, prezes Bestu. Spółka, która rozważała uruchomienie programu obligacji, a nawet emisję akcji, by sfinansować zakup od banków straconych kredytów, ostatecznie zdobyła inwestora, który gotowy jest wyłożyć do 800 mln zł w ciągu trzech lat. Biorąc pod uwagę średnie ceny, po jakich banki sprzedają złe długi, wystarczy to na ponad 5 mld zł należności. Bison Investment Ltd. będzie je kupował przez fundusze sekurytyzacyjne Bestu. - Ta firma, zarejstrowana w Dublinie, to wehikuł inwestycyjny amerykańkich funduszy hedgingowych - wyjaśnia prezes Borusowski. - Dzięki niej mamy stabilny dostęp do kapitału na zasadach wyłączności - dodaje.
W minionym roku Best zarobił 6,2 mln zł, dysponując portfelem wartym ponad 200 mln zł. - Nie należy pochopnie zestawiać tych wartości, bowiem zmiana zasady obsługi zmieni też poziom rentowności - zaznacza.