Nowy projekt zakłada 35-procentowe skrócenie listy klientów spółki, zmniejszenie zatrudnienia i wzrost wydajności. Giełdowy integrator, wzorem światowych liderów branży, chce też poprawić rentowność swych projektów rezygnując z tych, które przynoszą mu straty. Wprowadzi też centralne sterowanie zakupami grupy. "Koszty projektu to 11 milionów złotych, a efekt jego wdrożenia na przestrzeni 1,5 roku do 9 milionów w roku 2006 i 43 miliony w roku 2007" - powiedział na spotkaniu z prasą prezes firmy Michał Danielewski. Plus wynagrodzenie dla firmy konsultingowej, która przygotowała plan zmian. "Skrócenie listy klientów o 35 procent nie oznacza, że rezygnujemy z jednej trzeciej sprzedaży, ale koncentrujemy się na tych klientach, którzy przynioszą nam zyski. Będziemy koncentrowali się na wybranych klientach sektora publicznego, energetyce, czy sektorze finansowym" - powiedział wiceprezes do spraw sprzedaży Dariusz Chwiejczak. ComputerLand będzie startował w mniejszej liczbie przetargów, chce jednak wygrywać ich więcej - 17 procent, a nie jak dotad 8 procent. Oszczędności ma także przynieść centralizacja zakupów. "W ubiegłym roku kupowaliśmy od 1000 dostawców, chcemy tę liczbę zmniejszyć pięciokrotnie. To nam przyniesie 5 procent oszczędności. Przy 400 milionach (rocznej wartości zakupów) daje nam to około 20 milionów złotych" - powiedział Danielewski. Firma nie rezygnuje z dalszych akwizycji, choć zapowiada, że wszelkim ewentualnym przejęciom będzie się przyglądać bardzo szczegółowo. Na ten cel ma 75 milionów złotych. "Kładzenie kolejnych pionków na szchownicy przestaje być sensowne. Rynek mówi pokażcie waszą zyskowność operacyjną" - powiedział Danielewski. Zmniejszenie liczby klientów nie musi skutkować mniejszymi przychodami. ComputerLand spodziewa się, że utrzymają się one na poziomie 800-900 milionów złotych. W minionym roku zysk brutto grupy wyniósł 21,5 miliona złotych. Skonsolidowany zysk netto wyniósł natomiast 11,4 miliona złotych przy przychodach na poziomie 859 milionów.

((Autor: Paweł Florkiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))