Action, drugi co do wielkości dystrybutor sprzętu komputerowego w Polsce, chce w ciągu dwóch lat zostać liderem tego rynku. Grupa zamierza też rozwijać działalność na Ukrainie.

Dwa tygodnie temu Action złożył do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd prospekt emisyjny. Zarząd nie zdradza wartości oferty. Wiadomo jedynie, że środki zostaną przeznaczone "na rozwój" grupy. Action jako jeden z nielicznych dystrybutorów posiada własne marki (Actina, Active Jet, Actice Power oraz ACT). -Sprzedaż produktów pod własną marką stanowi ok. 10 proc. przychodów ogółem, a za cztery lata udział ten wzrośnie do 15 proc. - mówi prezes spółki Piotr Bieliński. Zapewnia, że na produktach sprzedawanych pod własną marką spółka osiąga znacznie wyższe marże. Marża brutto na sprzedaży w pierwszej połowie roku obrotowego 2005/2006 (ten kończy się w sierpniu) wzrosła z 4,1 proc. rok wcześniej do 6,1 proc. Dwie główne grupy klientów Actiona to sprzedawcy detaliczni oraz klienci korporacyjni. Prezes zapowiada, że spółka chce osiągać większe przychody z przetargów. W pierwszym półroczu 2005/2006 w segmencie samych przetargów publicznych grupa zrealizowała 18 zamówień o łącznej wartości ponad 106 mln zł.

Od 2004 r. Action działa też na rynku ukraińskim. Ma tam dwie sieci handlowe, sprzedające sprzęt IT oraz AGD/RTV: Krez (sieć średniej wielkości sklepów) oraz Szok (supermarkety). Pod szyldem Szok działają obecnie trzy sklepy, jednak do końca 2006 r. spółka zamierza otworzyć kolejne dwa. - Ukraina to bardzo perspektywiczny rynek, porównywalny z polskim w latach 90. Prognoza wzrostu PKB na ten rok wynosi tam 5,4 proc. - mówi wiceprezes Kazimierz Lesecki. Firma rozważa również ekspansję na Słowacji, Łotwie i Litwie i w Czechach. Nie wyklucza też przejęć na polskim rynku.

Spółka poinformowała także, że jeszcze w tym roku zamierza uruchomić internetową platformę handlową a. pl. Kanałem tym będzie sprzedawany nie tylko sprzęt komputerowy, ale także m.in. AGD/RTV, żywność, materiały biurowe, książki.

Akcjonariuszami Actiona jest obecnie 9 osób, a największym jest Piotr Bieliński (ma 39 proc.). W pierwszej połowie roku obrotowego 2005/2006 przychody firmy wyniosły 0,83 mld zł. Zysk netto w tym czasie sięgnął 11,4 mln zł (w ub.r. - było 1,63 mln zł straty).