- Również w najbliższych latach można oczekiwać podobnego poziomu dywidend jak za ubiegły rok. Oczywiście, pod warunkiem, że będzie nas na to stać - zapowiedział Dariusz Marzec, prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Tym samym potwierdziły się nasze wcześniejsze przewidywania, że w najbliższych latach gazowy potentat będzie przekazywał akcjonariuszom większość zysków. Z ubiegłorocznego zarobku - ponad 1,13 mld zł - na dywidendę ma zostać przeznaczone prawie 80 proc. (885 mln zł). Propozycje zarządu w tej sprawie zaaprobowała już rada nadzorcza. Skarb Państwa kontroluje organ i ma ponad 84 proc. akcji spółki, co oznacza, że decyzja WZA jest tylko formalnością.

Apetyt Skarbu Państwa można wytłumaczyć tym, że swoją część zarobku pobiera w formie elementów systemu przesyłowego (np. rurociągów, przepompowni), które następnie trafiają do spółki Gaz-System. W tym roku gazowy operator otrzyma aktywa o wartości 750 mln zł, dzięki czemu jego majątek wzrośnie do ok. 1 250 mln zł. Zgodnie z planami zawartymi w prospekcie emisyjnym PGNiG, wypłata dywidendy rzeczowej jest możliwa do 2009 r.

Prezes Marzec zapytany, czy spółka zdąży przekazać pozostałą część majątku w tym terminie, powiedział, że trudno to teraz oszacować. - Potem Gaz-System będzie mógł go odkupić - stwierdził. Dodał, że niewykluczone jest również przesunięcie samego terminu. Tempo przekazywania majątku zależeć będzie od wyników PGNiG. Prezes nie chciał się pokusić o ich prognozę. - Jest zbyt dużo nieprzewidywalnych czynników, jak m.in. kursy walutowe i taryfy - stwierdził. Dodał, że trzy tygodnie temu spółka wystąpiła do Urzędu Regulacji Energetyki z propozycją zmian taryfy. - Obecna taryfa PGNiG jest niższa od cen zakupu gazu z importu - tłumaczył prezes. - Nasze ceny są obecnie o około 20 proc. niższe od unijnych - dodał. Zaznaczył, że również w przyszłości spółka będzie musiała wnioskować o podwyżki cen gazu, jeśli będą rosły ceny ropy. W tym roku ceny gazu wzrastały już dwukrotnie 1 stycznia i 1 kwietnia.