Indeks WIG20 podskoczył o 4,9 proc. Tak dużej zwyżki nie zanotowano od 4,5 roku. Inwestorzy entuzjastycznie kupowali wczoraj akcje KGHM (kurs wzrósł o 6,3 proc.), spółek paliwowych (PKN Orlen podrożał o 6,9 proc.) i banków (notowania Pekao poszły w górę o 10,5 proc.). Skokowi towarzyszyły wyraźnie wyższe niż na ostatnich kilkunastu sesjach obroty - w przypadku akcji 20 największych spółek przekroczyły 1,2 mld zł.
Dzięki temu WIG20 znalazł się na poziomie najwyższym od trzech tygodni. Od tegorocznego minimum z 13 czerwca indeks największych firm wzrósł już o 10,2 proc. Mimo to muszę zapewne minąć tygodnie, aby WIG20 odrobił straty powstałe w wyniku wyprzedaży akcji zapoczątkowanej w połowie maja. Do tegorocznego szczytu indeksu z 11 maja brakuje wciąż prawie 20 proc.
Wczorajszy wzrost WIG20 był znacznie większy, niż wynikałoby to z poprawy nastrojów na rynkach zagranicznych, które w największym stopniu decydują w ostatnich tygodniach o koniunkturze na warszawskiej giełdzie.
W momencie zakończenia notowań na GPW węgierski indeks BUX rósł o 2,3 proc., zaś turecki ISE 100 zyskał 1,6 proc. Kurs KGHM poszybował w górę, chociaż cena miedzi w Londynie spadła.
Nieoczekiwany wzrost kursów największych spółek może być związany ze zbliżającym się końcem kwartału i półrocza, a co za tym idzie - z chęcią poprawy wyników zarządzania środkami klientów przez instytucje finansowe (tzw. efekt window dressing). Być może to właśnie one stoją za wzmożonymi zakupami akcji.