Reklama

Prywatyzacja z przeszkodami

Prywatyzacja czterech firm sektora tzw. wielkiej syntezy chemicznej Sarzyny, Zachemu, Kędzierzyna i Tarnowa przeciąga się. Zainteresowani mają nadzieję, że proces zakończy się w tym roku

Publikacja: 21.08.2006 10:26

W momencie rozpoczynania prywatyzacji oczekiwano, że zakończy się na przełomie 2005 i 2006 roku. Później, na przełomie marca i kwietnia, gdy prowadząca proces Nafta Polska podpisywała umowy o sprzedaży czterech firm, twierdzono, że proces zamknie się przed końcem półrocza. Teraz Ministerstwo Skarbu Państwa zapowiada, że ostateczne decyzje w sprawie prywatyzacji zapadną pod koniec roku. Najpierw Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów musi zakończyć analizę transakcji. Resort czeka też na wyniki kontroli procesu. Sprawą sprzedaży chemicznych firm będzie się zapewne zajmował również parlament. Dopiero gdy wszystkie procedury się zakończą, rząd będzie mógł zadecydować, czy Sarzyna, Zachem, Kędzierzyn i Tarnów zyskają nowych właścicieli. Jakkolwiek by patrzeć, prywatyzacja czterech chemicznych firm się wydłuża. Spółki walczą o przetrwanie, a konkurencja rośnie w siłę.

Długa droga prywatyzacji

Plany prywatyzacji firm sektora WSCh, do której zalicza się Zakłady Azotowe w Puławach, Kędzierzynie, Tarnowie-Mościcach, Organikę-Sarzynę, Zakłady Chemiczne Police i bydgoski Zachem powstały cztery lata temu. Rządowa "Strategia dla przemysłu chemicznego w Polsce do 2010 roku" zakładała restrukturyzację, a następnie sprywatyzowanie firm sektora w ciągu 2-5 lat. W ramach tych działań miały powstać nowe połączone struktury oparte na powiązaniach produktowych, technologicznych i własnościowych. Celem była maksymalizacja wartości dodanej w tworzonych podmiotach. W praktyce niewiele wyszło z tych planów. Ostatecznie, rząd Marka Belki zdecydował się na prywatyzację dwóch największych firm sektora przez giełdę. W ten sposób jesienią ubiegłego roku Police i Puławy zadebiutowały na warszawskim parkiecie. Jednocześnie rozpoczął się proces prywatyzacji pozostałych firm. Moment był dobry - Police i Puławy udanie zadebiutowały na GPW, a w przetargu na zakup pozostałych firm zgłosiło się kilkunastu inwestorów. Wydawało się, że na przełomie 2005 i 2006 roku wszystkie firmy WSCh będą już (przynajmniej częściowo w przypadku Polic i Puław) sprywatyzowane. Jednak tak się nie stało.

Prawie sukces

Do kupna Zakładów Azotowych Tarnów i Zakładów Azotowych Kędzierzyn zgłosiło się kilku inwestorów zagranicznych oraz należący do PKN Orlen Anwil. W kolejnych etapach przetargu odpadł czeski Agrofert i norweska Yara. W grze pozostał niemiecki Petro Carbo Chem i polski Anwil. W grudniu Nafta Polska udzieliła firmie PCC AG wyłączności negocjacyjnej w sprawie kupna 80 proc. akcji ZAT i ZAK. Jednocześnie wyłączność na rozmowy w sprawie kupna Zachemu i Organiki-Sarzyny dostał giełdowy Ciech. Pod koniec marca przedstawiciele chemicznego koncernu i Nafty Polskiej podpisali warunkowe umowy sprzedaży 80 proc. akcji obu spółek.

Reklama
Reklama

Za pakiet walorów Sarzyny Ciech zapłaci około 240 mln zł, a Zachemu ponad 60 mln zł. Dodatkowo inwestor zobowiązał się do zainwestowania w Zachemie około 178 mln zł, a w Sarzynie 130 mln zł.

4 kwietnia, podpisano umowę sprzedaży ZAT i ZAK. Za 80 proc. akcji Kędzierzyna PCC ma zapłacić ponad 100 mln zł, a kolejne 360 mln zł zobowiązał się zainwestować w ciągu pięciu lat. Taki sam pakiet akcji Tarnowa ma kosztować Niemców 365,8 mln zł. Inwestycje gwarantowane pochłoną 500 mln zł. Załogi obu firm wynegocjowały gigantyczny pakiet socjalny, obejmujący wszystkich pracowników tarnowskiej spółki, z wyłączeniem zarządu i głównych menedżerów. Pracownicy Tarnowa otrzymali gwarancję zatrudnienia na pięć lat, a tym, którzy mają co najmniej 14-letni staż pracy i 8 lat do emerytury, gwarancję zatrudnienia wydłużono do dziesięciu lat. Ponadto gwarancjź zatrudnienia otrzymali także pracownicy dziesięciu spółek zależnych tarnowskich zakładów, w których pracuje 2,4 tys. osób. Inwestor zobowiązał się też do zwiększenia wynagrodzeń o przynajmniej 5 proc. w roku podpisania umowy prywatyzacyjnej, a w następnych latach pensje mają rosnąć o wskaźnik wzrostu cen i usług konsumpcyjnych. Pracownikom obu firm obiecano tzw. premię prywatyzacyjną - w przypadku Tarnowa w wysokości 10 tys. zł, a Kędzierzyna 6 tys. zł.

Dla przyszłości prywatyzowanych firm najważniejsze jest to, że wraz z pozyskaniem inwestorów, spółki zyskały szansę na przetrwanie, rozwój lub spokojną przyszłość. Jednak nie byłaby to prawdziwa polska prywatyzacja, gdyby sprawa się zakończyła w ten sposób.

Już w dwa tygodnie po podpisaniu umów z PCC, Ministerstwo Skarbu Państwa zaczęło mieć wątpliwości co do prawidłowości procesu prywatyzacji. Krytyczne opinie wyrażali też niektórzy posłowie i senatorowie (głównie z PiS i LPR). PCC zarzucano, że firmy nie stać na wywiązanie się z umowy. Podkreślano również, że w procesie prywatyzacji nie wzięto pod uwagę wiarygodności finansowej niemieckiej spółki. Pojawiły się również oskarżenia wobec Ciechu, któremu zarzucano, że nakładał wysokie marże na obrót chemikaliami produkowanymi przez Zachem. Miało to doprowadzić do pogorszenia się sytuacji finansowej Zachemu i w konsekwencji obniżyć jego cenę. Ciech i PCC, odrzuciły oskarżenia, jednak MSP zwróciło się do Najwyższej Izby Kontroli o zbadanie prywatyzacji. Ta odmówiła przeprowadzenia kontroli, uzasadniając decyzję tym, że nie jest w stanie przeprowadzić kontroli w czerwcu, a o takim terminie była mowa we wniosku ministerstwa. NIK zaznaczył także, że nie mógłby skontrolować wiarygodności finansowej PCC dlatego, że wykracza to poza jej kompetencje - inwestor jest prywatnym podmiotem zagranicznym. Ostatecznie MSP samo zdecydowało się przeprowadzić kontrolę. Nafta Polska zobowiązała zaś zarządy wszystkich czterech firm do opracowania planów rozwoju na wypadek fiaska prywatyzacji.

Nieoficjalnie mówi się, że bliższy sukcesu jest Ciech, który na początku sierpnia otrzymał od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgodę na przejęcie Zachemu. Wcześniej, pod koniec czerwca, UOKiK zgodził się na zakup Organiki-Sarzyny przez giełdową spółkę. Wydaje się jednak, że zarówno Ciech, jak i PCC będą musiały poczekać do października. Według ostatnich doniesień, we wrześniu departament kontroli resortu skarbu ma zakończyć badanie prywatyzacji ZA Tarnów, Zachemu i Sarzyny.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama