W momencie rozpoczynania prywatyzacji oczekiwano, że zakończy się na przełomie 2005 i 2006 roku. Później, na przełomie marca i kwietnia, gdy prowadząca proces Nafta Polska podpisywała umowy o sprzedaży czterech firm, twierdzono, że proces zamknie się przed końcem półrocza. Teraz Ministerstwo Skarbu Państwa zapowiada, że ostateczne decyzje w sprawie prywatyzacji zapadną pod koniec roku. Najpierw Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów musi zakończyć analizę transakcji. Resort czeka też na wyniki kontroli procesu. Sprawą sprzedaży chemicznych firm będzie się zapewne zajmował również parlament. Dopiero gdy wszystkie procedury się zakończą, rząd będzie mógł zadecydować, czy Sarzyna, Zachem, Kędzierzyn i Tarnów zyskają nowych właścicieli. Jakkolwiek by patrzeć, prywatyzacja czterech chemicznych firm się wydłuża. Spółki walczą o przetrwanie, a konkurencja rośnie w siłę.
Długa droga prywatyzacji
Plany prywatyzacji firm sektora WSCh, do której zalicza się Zakłady Azotowe w Puławach, Kędzierzynie, Tarnowie-Mościcach, Organikę-Sarzynę, Zakłady Chemiczne Police i bydgoski Zachem powstały cztery lata temu. Rządowa "Strategia dla przemysłu chemicznego w Polsce do 2010 roku" zakładała restrukturyzację, a następnie sprywatyzowanie firm sektora w ciągu 2-5 lat. W ramach tych działań miały powstać nowe połączone struktury oparte na powiązaniach produktowych, technologicznych i własnościowych. Celem była maksymalizacja wartości dodanej w tworzonych podmiotach. W praktyce niewiele wyszło z tych planów. Ostatecznie, rząd Marka Belki zdecydował się na prywatyzację dwóch największych firm sektora przez giełdę. W ten sposób jesienią ubiegłego roku Police i Puławy zadebiutowały na warszawskim parkiecie. Jednocześnie rozpoczął się proces prywatyzacji pozostałych firm. Moment był dobry - Police i Puławy udanie zadebiutowały na GPW, a w przetargu na zakup pozostałych firm zgłosiło się kilkunastu inwestorów. Wydawało się, że na przełomie 2005 i 2006 roku wszystkie firmy WSCh będą już (przynajmniej częściowo w przypadku Polic i Puław) sprywatyzowane. Jednak tak się nie stało.
Prawie sukces
Do kupna Zakładów Azotowych Tarnów i Zakładów Azotowych Kędzierzyn zgłosiło się kilku inwestorów zagranicznych oraz należący do PKN Orlen Anwil. W kolejnych etapach przetargu odpadł czeski Agrofert i norweska Yara. W grze pozostał niemiecki Petro Carbo Chem i polski Anwil. W grudniu Nafta Polska udzieliła firmie PCC AG wyłączności negocjacyjnej w sprawie kupna 80 proc. akcji ZAT i ZAK. Jednocześnie wyłączność na rozmowy w sprawie kupna Zachemu i Organiki-Sarzyny dostał giełdowy Ciech. Pod koniec marca przedstawiciele chemicznego koncernu i Nafty Polskiej podpisali warunkowe umowy sprzedaży 80 proc. akcji obu spółek.