Oprócz powiernika obligacji i zarządu, wniosek o upadłość Elektrimu złożył też ET, spółka zależna francuskiego koncernu Vivendi, która uważa się za właściciela 48 proc. udziałów PTC.
Wielomiliardowa wierzytelność ET jest nadal przedmiotem sporu, jednak prawnicy ET aktywnie uczestniczyli wczoraj w rozprawie. Opowiedzieli się przeciwko odroczeniu. Podkreślali, że wiedeński wyrok dotyczący ceny za Erę nie został nadal uznany w Polsce i nie wiadomo, czy i kiedy będzie mógł zostać wykonany. Przedstawili również świeże jeszcze postanowienie warszawskiego sądu okręgowego, zakazujące Elektrimowi składania oświadczeń i dysponowania udziałami PTC.
Nie ma gwarancji, jest szansa
- Jaka jest gwarancja, że sytuacja Elektrimu w ciągu tygodnia się poprawi? - pytała prawników "Elka" sędzia Ewa Fiedorowicz. - Nie ma gwarancji, ale jest na to szansa - odpowiadał W. Zieliński. Prawnik powiernika wspomagał go, mówiąc, że ET nie może blokować decyzji w tym postępowaniu, bo jego wierzytelność nie została jeszcze udowodniona.
Po 20 minutach przerwy sąd oddalił wnioski o odroczenie i przesłuchał rzeczoznawcę Tomasza Kotrasińskiego, który wyceniał majątek Elektrimu. - Czy potrafi pan stwierdzić, że Elektrim jest w stanie wypełnić układ? - pytała sędzia. - Gdyby dłużnik dysponował 600 mln euro, jest w stanie spłacić swoje zadłużenie - odpowiadał biegły. W wycenie, którą przygotował, nie uwzględnił roszczeń ET i Vivendi (ok. 2 mld euro) - informował indagowany przez ET. - Wczoraj na biuro podawcze w imieniu Elektrimu złożyliśmy pozew przeciwko ET i Vivendi o odszkodowanie w wysokości 9 mld zł - poinformował dla równowagi J. Siński.
Prawnicy "Elka" i LDT spróbowali potem drugi raz wywalczyć odroczenie rozprawy. Powołali się na liczne dokumenty, których nie znali, a które wczoraj im przekazali sąd i ET. - Ta sprawa nie dotyczy maleńkiej spółeczki, ale flagowego okrętu polskiej giełdy - apelował W. Zieliński. Prosił o kilka dni zwłoki. Jerzy Modrzejewski odwołał się nawet do Konstytucji. W efekcie wywalczyli korzystną dla Elektrimu decyzję. Spółka dostała nawet więcej czasu niż chciała.