Reklama

Znów gorąco wokół gazu

Publikacja: 27.10.2006 07:13

Najbliższe dni będą ważnym sprawdzianem dla nowego zarządu Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Z jednej strony powoli kończy się czas na negocjacje z Ros-UkrEnergo w sprawie dostaw ok. 2,5 miliarda metrów sześciennych gazu, a z drugiej nadal nie widać końca rozmów o statucie spółki kontrolującej polski odcinek rurociągu jamalskiego - EuRoPol Gazu.

Szczególnie palącą wydaje się ta pierwsza kwestia. Obecnie obowiązujący kontrakt, który zapewnia Polsce ok. 19 proc. zużywanego rocznie gazu, jest ważny do końca roku. Zarząd PGNiG uspokaja, że negocjacje z RosUkrEnergo są już na ukończeniu. - Obecnie do ustalenia pozostała tylko kwestia ceny - mówi Jan Anysz, wiceprezes gazowego potentata.

Jednak rozmowy w sprawie dostaw trwają już od lutego i przez ostatnie tygodnie niewiele posunęły się do przodu. Polska strona liczy, że przełom w negocjacjach z RosUkrEnergo oraz w sprawie EuRoPol Gazu przyniesie przyszłotygodniowa wizyta ministra gospodarki Piotra Woźniaka w Moskwie. Nie rozwiąże ona jednak wszystkich problemów spółki.

Na czwartkowym posiedzeniu sejmowej Komisji Skarbu Państwa powróciła sprawa akcji pracowniczych. Kontrowersje budzą również wprowadzone wczoraj zmiany w statucie firmy, które mają jej pozwolić na angażowanie się w ważne z punktu widzenia państwa, ale ryzykowne i drogie projekty inwestycyjne.

2,5 mld m3 gazu

Reklama
Reklama

rocznie

dostarczał do Polski

RosUkrEnergo w ramach

kończącego się kontraktu

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama