Action otwiera w sobotę kolejny sklep na Ukrainie. Firma ma tam dwie sieci, do których należy kilkanaście sklepów sprzedających sprzęt komputerowy, telefony komórkowe oraz sprzęt RTV i AGD. Jedna z sieci to sklepy średniej wielkości działające na zachodniej Ukrainie pod marką Krez (200-800 mkw.), druga to supermarkety Szok. W mniejszych sklepach asortyment jest ograniczony, w większych Action sprzedaje pełną ofertę sprzętu gospodarstwa domowego, IT (również własne brandy), elektroniki i multimediów.
Otwierany teraz we Lwowie Szok będzie czwartym i największym do tej pory sklepem pod tym brandem. Action będzie dysponował 3 tys. mkw. powierzchni handlowej. Drugie tyle będzie przeznaczone pod wynajem. Pierwszy z supermarketów Szok również jest zlokalizowany we Lwowie i rozpoczął sprzedaż w połowie maja 2005 r.
Giełdowy dystrybutor chce w krótkim czasie zająć pozycję lidera w zachodniej i centralnej Ukrainie. Firma zamierza zmienić nieco swoją strategię związaną z supermarketami. Początkowo były one otwierane w centrach miast. Kolejne mają być uruchamiane na ich obrzeżach, w centrach handlowych.
- Inwestujemy na Ukrainie ze względu na znaczne możliwości biznesowe tamtejszego rynku - mówi rzecznik Action Tomasz Gryguć. Według niego, Ukraina nadal ma jeszcze niskie nasycenie produktami IT oraz RTV i AGD. Ma także duże możliwości wzrostu gospodarczego. Przedstawiciele Action porównują potencjał rozwoju rynku ukraińskiego z Polską z początku lat dziewięćdziesiątych. - Współpracujemy również z doświadczonym i sprawdzonym partnerem ukraińskim - podkreśla T. Gryguć. Jest nim firma Hightech Trade.
Spółka zapowiadała przed debiutem giełdowym, że na inwestycje na ukraińskim rynku zamierza przeznaczyć 26-33 mln zł z pieniędzy pozyskanych z emisji akcji. Planuje otwieranie na Ukrainie 2-3 supermarketów rocznie. Piotr Bieliński, wiceprezes Action, tłumaczył, że na działalność w tym kraju firma potrzebuje gotówki ze względu na specyfikę tamtejszego rynku - zwłaszcza brak instytucji kredytu kupieckiego.