Utrzymanie dotychczasowych wskaźników rentowności i pozyskiwanie nowych klientów zagranicznych to główne cele Comarchu na 2007 r.

Krakowska spółka, ujawnił "Parkietowi" prezes Janusz Filipiak, jeszcze w I kwartale powinna poinformować o podpisaniu dużych umów z działającymi globalnie koncernami. Obecnie z usług Comarchu korzystają m.in.: BP i Auchan. W 2006 r. sprzedaż eksportowa stanowiła już ok. 25 proc. obrotów spółki szacowanych na ponad 450 mln zł. Plan Comarchu na ub. r. przewidywał, że spółka zarobi netto 50 mln zł, czyli o 80 proc. więcej niż rok wcześniej. - Nie mieliśmy kłopotów z realizacją prognozy, a nawet przekroczyliśmy ją o kilka procent - powiedział J. Filipiak. Mimo bardzo dobrych wyników firma nie podzieli się zarobionymi pieniędzmi z akcjonariuszami. - Musimy finansować prace nad nowymi produktami - tłumaczył brak dywidendy prezes.

W 2007 r., jak zapewnia J. Filipiak, Comarch co najmniej utrzyma wskaźniki marży netto na poziomie 9 proc. W połączeniu z zapowiadaną 20-proc. dynamiką wzrostu sprzedaży oznacza to, że spółka chce zarobić netto około 65 mln zł.