Reklama

Sprawa Elektrimu leży wyłącznie w kompetencji giełdy

Ludwika Sobolewskiego, prezesa GPW, pytamy, co giełda zrobi z wnioskiem Elektrimu o wycofanie z obrotu

Publikacja: 13.09.2007 07:35

Czy GPW pierwszy raz będzie rozstrzygała wniosek o wycofanie z obrotu, złożony przez spółkę, której około połowy kapitału należy do mniejszościowych inwestorów?

Być może w historii GPW zdarzył się podobny przypadek. Chyba około 2003 r. Na pewno ten jest szczególny ze względu na duży free float w Elektrimie, sytuację, w jakiej znajduje się on od dłuższego czasu. W końcu można powiedzieć, że jest to jeden z symboli warszawskiej giełdy.

GPW zwróci się o opinie do kancelarii prawnych?

Będziemy brać pod uwagę wszelkie okoliczności i na pewno podejmiemy niezależną decyzję. Być może zwrócimy się o opinie, choć na razie tego nie przewiduję. Wydaje mi się, że nasza wiedza i zrozumienie sytuacji są wystarczające, aby taką decyzję podjąć.

Czy są dodatkowe regulacje, mówiące, jak GPW ma rozstrzygać wnioski o wycofanie spółek, których połowa kapitału należy do drobnych inwestorów, a bywa, że z rąk do rąk na sesji przechodzi 10 proc. kapitału?

Reklama
Reklama

Nie. Uprzedzając kolejne pytanie: nie mogę powiedzieć, jak będziemy interpretować regulamin GPW ani co będzie priorytetem przy podejmowaniu decyzji.

Dlaczego notowania Elektrimu nie zostały zawieszone? To czas na realizację decyzji inwestycyjnych?

Nie. To, że notowania nie zostały zawieszone, należy interpretować tylko tak, że zarząd giełdy uznał, iż inwestorzy i rynek mieli wystarczająco dużo czasu, aby zapoznać się i zrozumieć informację przekazaną przez spółkę.

Ale Elektrim, po regulaminie GPW sądząc, raczej nie dostanie zgody...

Mam opinię na temat tego, co pani powiedziała, ale nie będę jej wyrażał.

Zgodzi się Pan, że rynek kieruje się wnioskiem, o którym dokładnie nie wiadomo, jaki ma sens, a złożyła go firma, której polityka informacyjna budzi wątpliwości?

Reklama
Reklama

Spółka złożyła wniosek. Wniosek z całą pewnością nie jest nonsensowny czy niedorzeczny. Elektrim poinformował o jego złożeniu, podał, czego dotyczy, zrobił to w sposób zgodny z przepisami prawa i regulacjami. Nie widzę żadnego problemu. Teraz rynek absorbuje tę informację, jak setki innych przekazanych przez Elektrim, które dotyczyły zawiłości sądowych i proceduralnych, gdzie dopiero mogło być dużo zagwozdek, co dana informacja znaczy. Teraz sytuacja jest arcyzrozumiała, arcyjasna.

Dziś kurs Elektrimu silnie spadał, teraz już nie, bo KNF sformułowała stanowisko, że wycofanie spółki z obrotu będzie możliwe po wezwaniu, po cenie ok. 8 zł...

Jeśli takie jest stanowisko KNF, to jestem zaskoczony. Uważam, że do czasu podjęcia decyzji ze strony GPW nie powinno być oficjalnych wypowiedzi merytorycznych ze strony GPW, KNF czy innych instytucji mających kompetencje decyzyjne czy nadzorcze.

Stanowisko KNF jest błędne?

Nie wypowiem się na ten temat, bo naruszyłbym zasadę, o której przed chwilą powiedziałem. Na pewno się z nim zapoznamy i weźmiemy pod uwagę, ale uważam, że ta sprawa leży wyłącznie w kompetencji giełdy.

fot. archiwum

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama