Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos, uważa, że w Polsce należy radykalnie zwiększyć zapasy ropy naftowej. - Powinniśmy mieć magazyny na 20-30 mln ton - powiedział szef gdańskiego koncernu. Zdaniem analityków branży paliwowej, tego pomysłu nie da się zrealizować. - Zgromadzenie surowca na 1,5 roku funkcjonowania polskich rafinerii wiązałoby się z gigantycznymi kosztami. Tego nie da się "spiąć" finansowo - uważa Andrzej Szczęśniak, specjalista rynku paliw.