Reklama

Vivendi woła o Trybunał, a nadzorca Elektrimu nie

Koncern, który domagał się od Elektrimu wielu miliardów euro, nie zgłosił wierzytelności w sądzie - twierdzi nadzorca. Uważa, że Francuzi nie mogą aktywnie uczestniczyć w postępowaniu upadłościowym

Publikacja: 14.12.2007 06:20

W warszawskim sądzie upadłościowym zgłoszono już ponad 250 wierzytelności wobec Elektrimu. Nadal nie wiadomo jednak, czy sędzia komisarz wpisze na ostateczną listę długów wszystkie zgłoszenia, czy tylko niektóre. A tylko pozycje przez niego zakwalifikowane będą brane pod uwagę przy podziale masy upadłościowej konglomeratu.

Czy będzie można cokolwiek podzielić między wierzycieli, zależy od wyniku rozprawy, którą sędzia Tomasz Solak wyznaczył na 21 grudnia. Rozpatrzy podczas niej wniosek zarządu Elektrimu (poparty przez nadzorcę) o zwolnienie zabezpieczeń ustanowionych przez sądy na rzecz francuskiego koncernu Vivendi. Zarząd konglomeratu powołał się we wniosku na jeden z artykułów Prawa upadłościowego i naprawczego.

Vivendi chce stanowiska

Trybunału Konstytucyjnego

Tymczasem - jak wynika z akt sądowych Elektrimu - Vivendi zażądało, aby sędzia komisarz zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o ustalenie, czy ten artykuł (140) jest zgodny z Konstytucją. Pełnomocnicy francuskiego koncernu w szczególności domagali się odpowiedzi Trybunału na pytanie, czy w sytuacji, gdy decyzja o zniesieniu zabezpieczeń zapada na posiedzeniu niejawnym, bez udziału wierzyciela, dochodzi do naruszenia praw konstytucyjnych, czy też nie. "Wygaśnięcie zabezpieczeń, które może nastąpić wskutek zarządzenia sędziego komisarza, ingeruje w prawa wierzycieli" - podnosili pełnomocnicy Vivendi.

Reklama
Reklama

Jak wynika z lektury akt, w ten sposób próbowali sprawić, aby sędzia komisarz wysłuchał ich stanowiska w sprawie zabezpieczeń. Chcieli mieć także prawo do odwołania się od ewentualnej decyzji o ich uchyleniu.

Nadzorca odradza

sędziemu wniosek do TK

Nie wiadomo, co zrobi sędzia T. Solak. Na razie głos w tej dyskusji zabrał nadzorca Elektrimu Józef Syska. Nadzorca z jednej strony wniósł o oddalenie wniosku Vivendi o skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego, z drugiej - poparł wniosek zarządu Elektrimu w sprawie uchylenia zabezpieczeń na majątku firmy.

Według nadzorcy, Vivendi nie ma prawa występować w trakcie postępowania upadłościowego z wnioskami, czy zajmować stanowisko w różnych dotyczących postępowania kwestiach. A to dlatego - argumentował J. Syska - że Francuzi do 4 grudnia nie zgłosili wierzytelności wobec Elektrimu ani też nie występują w księgach konglomeratu jako jego wierzyciel (prasa podawała, że Vivendi zgłosił wierzytelność). Jak podnosił nadzorca, jeśli sędzia komisarz nie ma wątpliwości co do zgodności artykułu z Konstytucją, to nie musi się zwracać do Trybunału Konstytucyjnego.

Według nadzorcy, uchylenie zabezpieczeń w niczym nie zmienia sytuacji Vivendi w toku postępowania upadłościowego, "gdyby przyjąć, że Vivendi jest wierzycielem Elektrimu". A to dlatego, że rodzaj zabezpieczeń na majątku spółki nie uprzywilejowuje Francuzów w stosunku do pozostałych wierzycieli.

Reklama
Reklama

Jak już informowaliśmy, jednym z pierwszych podmiotów, które zgłosiły swoją wierzytelność wobec Elektrimu, był Elektrim Telekomunikacja, firma, w której Vivendi posiada 51 proc. udziałów (Elektrim ma 49-proc. pakiet). ET podał, że Elektrim jest mu winien 8,79 mld zł, bo nie opłacił podwyższenia kapitału kilka lat temu (skoro Trybunał Arbitrażowy w Wiedniu uznał, że nieskutecznie wniósł aportem do Elektrimu Telekomunikacja udziały w Polskiej Telefonii Cyfrowej). Nie wiemy nadal, jak dużą wierzytelność zgłosiło T-Mobile Deutschland. Nie licząc go, drugim co do wielkości zgłoszeniem jest należność obligatariuszy: domagają się około 3 mld zł.

Trwa wezwanie na akcje Elektrimu ogłoszone przez PAI Media. Wczoraj na zamknięciu sesji papier spółki kosztował 6,11 zł, nieco mniej niż wynosi cena w wezwaniu (6,25 zł).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama