Emfesz, węgierski dostawca gazu ziemnego, zakończył szczegółowe badania już prawie wyeksploatowanego złoża gazowego Antonin niedaleko Ostrowa Wielkopolskiego. W rezultacie podjął decyzję o budowie podziemnego magazynu na błękitne paliwo. - Z przeprowadzonych badań wynika, że geologiczna struktura kopalni odpowiada naszym oczekiwaniom i może w niej powstać podziemny magazyn, w którym pomieści się 120-130 mln metrów sześciennych gazu ziemnego. Inwestycja potrwa minimum 3 lata i będzie kosztować około 200 mln zł - informuje Iouri Khilkevitch, wiceprezes Emfesz NG Polska, firmy w 100 proc. zależnej od węgierskiego imiennika. Dodaje, że część pieniędzy na jej sfinansowanie firma będzie chciała uzyskać z funduszy unijnych. Kopalnia w Antoninie należy dziś do DPV Service, podmiotu zależnego od Emfesz NG Polska.

Konkurencja dla PGNiG

Jeśli Emfesz otrzyma wszystkie niezbędne do rozpoczęcia budowy pozwolenia oraz pozyska pieniądze, wówczas może zostać pierwszą firmą mającą podziemny magazyn w kraju, który nie będzie własnością Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Podziemny magazyn na gaz, w dawnej kopalni węgla kamiennego Nowa Ruda (niedaleko Wałbrzycha), planuje uruchomić fundusz Resources Services z Londynu należący do australijskiej spółki Newland Resources, zajmującej się m.in. poszukiwaniem uranu. Za prawie 74 mln zł magazyn o pojemności 206 mln metrów sześciennych zamierza wybudować dla funduszu giełdowe PBG. Projekt jest jednak jeszcze na etapie badań struktury geologicznej kopalni. Dopiero po ich zakończeniu będzie wiadomo, czy ta inwestycja ma sens. Wcześniej badania w Nowej Rudzie prowadził Emfesz. Z projektu jednak się wycofał, gdyż jego wątpliwości budziła szczelność kopalni i możliwości przesyłu do niej zimą wystarczających ilości surowca. Dziś podziemne magazyny na gaz posiada jedynie PGNiG. W sześciu obiektach zlokalizowanych na Podkarpaciu (Brzeźnica, Husów, Strachocina, Swarzów), w Wielkopolsce (Mogilno) oraz na Dolnym Śląsku (Wierzchowice) może zgromadzić ponad 1,6 mld metrów sześciennych błękitnego paliwa. Do 2011 roku PGNiG chce rozbudować trzy z posiadanych magazynów oraz wybudować nowy w Kosakowie (niedaleko Gdyni). W efekcie będzie mógł zgromadzić w podziemnych obiektach około 2,6 mld metrów sześciennych gazu.

URE chce cofnąć koncesję

Entuzjazm władz Emfeszu wynikający z możliwości budowy magazynu studzą działania administracji państwowej. - Kilkanaście dni temu dostaliśmy z URE pismo, w którym poinformowano nas, że jeśli do 31 stycznia 2008 r. nie rozpoczniemy importu gazu ziemnego, to zostanie nam cofnięta koncesja na sprowadzanie tego surowca. Nie możemy importować i sprzedawać gazu, bo obowiązujące przepisy nakazują utrzymywanie zapasów na terytorium Polski, a PGNiG, jedyny właściciel magazynów, nie chce ich udostępnić - mówi Iouri Khilkevitch. Dodaje, że zarząd zwrócił się do URE o przedłużenie spółce terminu na rozpoczęcie obrotu gazem z zagranicą do 30 czerwca 2008 r. Prezes URE nie odpowiedział na pytania "Parkietu" dotyczące tej sprawy. Tymczasem Emfesz liczy, że do połowy roku przedstawiciele obecnej ekipy rządzącej, zgodnie ze składanymi obietnicami, zaproponują zmiany liberalizujące ustawę o zapasach obowiązkowych. Istnieje też możliwość uzyskania zwolnienia z obowiązku magazynowania surowca przy imporcie do 50 mln metrów sześciennych. Przypomnijmy, że poprzedni minister gospodarki na to się nie zgodził. Ponadto Emfesz liczy na pomoc Brukseli, która może się domagać jak najszybszego dostosowania polskich przepisów do dyrektyw unijnych. W szczególności oczekuje na wydzielenie z PGNiG operatora magazynowego oraz na uzyskanie dostępu do podziemnych obiektów.