Vistula ma 9,54% własnych walorów
Vistula kupiła już w celu umorzenia 9,54% własnych akcji. Spółka na pewien czas wstrzyma się od dalszych zakupów, żeby w krótkim czasie nie przekroczyć progu 10%. Brak zleceń Vistuli mógł wpłynąć na wczorajszy spadek kursu o 4,3%, do 8,8 zł.Zakup akcji dających ponad 10% głosów na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy w czasie krótszym niż 90 dni może być dokonany poprzez ogłoszenie wezwania. Vistula, która od początku lutego skupuje z rynku własne akcje w celu umorzenia, ma już 572 752 walory, co daje 9,54% kapitału i głosów. Aby nie doszło do paradoksalnej sytuacji, że spółka ogłasza wezwanie na sprzedaż własnych akcji, Vistula wstrzyma się od dalszych zakupów. - Kupiliśmy dużo akcji, ponieważ w naszym przekonaniu były one tanie. Biorąc pod uwagę interpretację KPWiG, nie będziemy przekraczać dziesięcioprocentowego progu. Na kilka tygodni zrezygnujemy z zakupów - powiedział PARKIETOWI Edward Robak, prezes Vistuli.Z naszych wyliczeń wynika, że krakowska spółka na skup własnych akcji wydała dotychczas prawie 5,5 mln zł (średnia cena zakupu jednego waloru wynosi ok. 9,5 zł). Z funduszu przeznaczonego na umorzenie (10 mln zł) Vistuli zostało jeszcze ponad 4,5 mln zł. Za tę kwotę przy wczorajszym kursie spółka mogłaby kupić ok. 500 tys. akcji, czyli ponad 8%. Nie wiadomo jednak, czy wszystkie środki zostaną wydane. - Zaskoczyła nas interpretacja Ministerstwa Finansów, z której wynika, że od buy backu trzeba zapłacić 20-proc. podatek. Dopóki nie będzie pełnej jasności, na jakich zasadach i od jakiej kwoty mielibyśmy go płacić, nie mogę zapewnić, że pozostałe środki z funduszu umorzenia zostaną w całości przeznaczone na skup akcji - powiedział prezes Robak.Vistula może kupować własne akcje tylko na fixingu. Zlecenia spółki determinowały w dużym stopniu wielkość obrotów i kurs. Np. 11 lutego firma kupiła prawie 31 tys. akcji, podczas gdy wolumen wyniósł 38,7 tys. Na sesji 15 lutego przy wolumenie 319 tys. sztuk Vistula nabyła aż 313 tys. walorów. Dzień później firma kupiła 128 tys. papierów, co stanowiło prawie 94% obrotu na sesji. Od 4 lutego, kiedy spółka przystąpiła do składania zleceń, kurs jej akcji utrzymywał się powyżej 9,2 zł. Wczoraj, prawdopodobnie ze względu na brak popytu spółki na własne walory, spadł o 4,3% - do 8,8 zł.
DARIUSZ WIECZOREK