Zysk nie bez ryzyka

Aktualizacja: 21.02.2017 20:45 Publikacja: 09.05.2007 09:35

230 procent zarobił Wojciech Artkop, uczestnik drugiej edycji Mistrzostw Polski Inwestorów Parkiet Challenge 2007, który inwestował na rynku kontraktów terminowych. Mistrzem wśród inwestorów z rynku akcji został z kolei warszawianin Krzysztof Kaczan, który zyskał przeszło 40 proc. (w tej kategorii, decyzją komisji konkursowej, z zawodów wykluczone zostały trzy osoby). Wyniki te, choć dzieli je spory dystans, są imponujące. Różnica między nimi wynika ze specyfiki rynków, na których rywalizowali inwestorzy. Kontrakty terminowe, wykorzystywane do agresywnej gry, są bardzo ryzykownymi instrumentami. Związana z nimi dźwignia finansowa pozwala na osiąganie ponadprzeciętnych zysków, ale grozi też bardzo dużymi stratami, które mogą nawet przekroczyć zainwestowaną kwotę. Ten poziom ryzyka łatwo zobrazować na przykładzie strat, jakie ponieśli inwestorzy z obu kategorii. Na rynku terminowym sięgały one nawet 80 proc., a na rynku kasowym (akcji) "tylko" 30 proc.

Najlepsi zawodnicy z obu rankingów mają wiele powodów do dumy. Skutecznie pomnożyli własne pieniądze i otrzymali cenne nagrody. Wypadli w tym czasie też lepiej od zawodowców, których wyniki najłatwiej ocenić, porównując stopy zwrotu z akcyjnych funduszy inwestycyjnych. Od końca stycznia do końca kwietnia najlepszy fundusz (Fortis Akcji) zyskał 29 proc. Średnia z wszystkich funduszy akcyjnych to natomiast 13,7 proc. Porównując inwestorów, którzy uczestniczyli w Mistrzostwach z zarządzającymi funduszami, należy jednak pamiętać, że podejmowali oni zupełnie różne ryzyko. Profesjonaliści z funduszy nie pokonali najlepszych inwestorów indywidualnych, ale też nie ponieśli strat dla swoich klientów. Z kolei spośród uczestników Mistrzostw rywalizujących na rynku akcji pod kreską zakończyło walkź 58 proc. z nich. Jeszcze trudniej było zarobić graczom, którzy zmierzyli się na rynku terminowym. Każdy z nich (ponad 300 osób) startował z portfelem wartym 10 tys. zł. Po trzech miesiącach dodatnią stopę zwrotu osiągnęło tylko 28 proc. inwestorów. Średnia stopa zwrotu wszystkich zawodników z rynku pochodnego była ujemna (wyniosła -17,5 proc.).

ZWYCIśZCY W KATEGORII akcji

2. miejsce DŻEMSON - 13 949 zł

Grzegorz Potiopa ze Starej Komornicy - drugie miejsce w rankingu akcji (mimo wielu prób, nie udało nam się skontaktować z wiceliderem naszego rankingu akcji)

3. miejsce CLIMA - 13 487 zł

Lesław Chojnacki z Jaworzyny Śląskiej (49 lat) - trzecie miejsce w rankingu akcji.

Na co dzień prowadzi własny biznes, a na giełdzie inwestuje dopiero od roku. Do tego, jak przyznaje, z różnym szczęściem. - Na razie nie straciłem, ale też nie zarobiłem - mówi. Przyznaje, że zazwyczaj gra bardzo intensywnie - składa wiele zleceń. W Mistrzostwach zastosował zupełnie inną nietypową, ale bardzo odważną strategię.

Już na samym początku kupiłem akcje dwóch spółek: Polimeksu-Mostostalu oraz BRE Banku i one dowiozły mnie do trzeciego miejsca - mówi.

W przypadku Polimeksu Lesław Chojnacki kierował się przede wszystkim dobrą koniunkturą w branży budowlanej. - W spółkę zainwestowałem też, ponieważ liczyłem na przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji Euro 2012 - dodaje. Jeżeli chodzi o BRE Bank, ważne były fundamenty i perspektywy tej firmy.

Gospodarka
Donald Tusk o umowie z Mercosurem: Sprzeciwiamy się. UE reaguje
https://track.adform.net/adfserve/?bn=77855207;1x1inv=1;srctype=3;gdpr=${gdpr};gdpr_consent=${gdpr_consent_50};ord=[timestamp]
Gospodarka
Embarga i sankcje w osiąganiu celów politycznych
Gospodarka
Polska-Austria: Biało-Czerwoni grają o pierwsze punkty na Euro 2024
Gospodarka
Duże obroty na GPW podczas gwałtownych spadków dowodzą dojrzałości rynku
Materiał Promocyjny
Cyfrowe narzędzia to podstawa działań przedsiębiorstwa, które chce być konkurencyjne
Gospodarka
Sztuczna inteligencja nie ma dziś potencjału rewolucyjnego
Gospodarka
Ludwik Sobolewski rusza z funduszem odbudowy Ukrainy