Reklama

Ceny obligacji jeszcze spadną

Pytania do... Nory Szentivanyi, ekonomistki JP?Morgan odpowiedzialnej za Europę Środkową

Aktualizacja: 27.02.2017 04:42 Publikacja: 14.01.2011 02:19

Ceny obligacji jeszcze spadną

Foto: Archiwum

[b]JP?Morgan prognozuje, że złoty umocni się do poziomu 3,65 zł za euro na koniec roku. O ile Rada Polityki Pieniężnej podnieść musi stopy procentowe, aby ten scenariusz się zmaterializował?[/b]

Członkowie RPP?wysłali ostatnio na rynek mocny sygnał, że aprecjacja złotego jest pożądanym efektem podwyżek, co jest pewnym wyjątkiem na arenie światowej. Wciąż spodziewamy się, że w tym roku stopy wzrosną o 100 pkt bazowych, a do końca 2012 r. – o kolejne 50 pkt bazowych. Z uwagi na zdecydowane wypowiedzi oczekujemy, że do pierwszej podwyżki dojdzie już 19 stycznia.

Biorąc pod uwagę nawet tylko parametry makroekonomiczne, złoty jest niedowartościowany.

[b]Zaostrzenie stanowiska członków RPP?wpłynęło już negatywnie na rynek długu, prowadząc do spadku cen obligacji. O ile jeszcze papiery rządowe mogą stanieć?[/b]

Sądzimy, że rentowności polskich obligacji mogą jeszcze wzrosnąć o 20–30 pkt bazowych. Polska traktowana jest przez inwestorów jako rynek odzwierciedlający nastroje w strefie euro, która boryka się z problemami. Nie zapominajmy także, że potrzeby pożyczkowe polskiego budżetu na ten rok są również wysokie, co oznacza sporą podaż papierów. Wydaje się, że Polska – tak jak w 2010 r. – znów będzie największym emitentem w regionie.

Reklama
Reklama

Polska ma także jedne z gorszych statystyk długu publicznego w regionie, niedostatecznie uwzględnione w cenach obligacji.Rząd nie robił dotąd wiele, aby poprawić te statystyki.

[b]Jednym z najnowszych pomysłów jest odebranie części składek OFE. Jak to wpłynie na rynek długu?[/b]

Zakładając, że dzięki niższemu deficytowi równocześnie ograniczona zostanie podaż obligacji, które kupują fundusze emerytalne, zmiana byłaby generalnie neutralna.Tyle tylko, że ma ona też przełożenie na rynek wtórny obligacji, którego płynność zmaleje. Brak OFE wśród kupujących oznacza także, że inwestorzy będą bardziej wyczuleni na ewentualne pogorszenie się sytuacji fiskalnej Polski – trudno będzie przystać na dalszy wzrost potrzeb pożyczkowych po reformie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama