[b]Raiffeisen przejmie Polbank. Czy zwiększenie skali działania w Polsce przekłada się na plany inwestycyjnej części grupy, czyli Raiffeisen CentroBanku?[/b]
Zakup Polbanku powinien być postrzegany jako zwiększenie aktywności Raiffeisena w Polsce i potwierdza, że jest to dla nas strategiczny rynek. Podobnie jako RCB myślimy o warszawskiej giełdzie. Początek tego roku pokazał znaczący postęp, jeżeli chodzi o nasze obroty. Osiągnęliśmy 1,5-proc. udział w handlu akcjami. Naszym celem jest znalezienie się w dziesiątce najaktywniejszych biur, z 3-proc. udziałem w rynku.
Mamy także ambicję bycia aktywnym animatorem, skoro jesteśmy w tej dziedzinie nr 1 w Austrii. W styczniu np. byliśmy liderami obrotu opcjami na WIG20 jako animator.
[b]Wprowadzenie na GPW akcji Raiffeisen Bank International albo np. samego Polbanku zdecydowanie pomogłoby wam osiągnąć te cele...[/b]
Według mojej wiedzy dual listing nie jest obecnie planowany, aby nie rozpraszać jeszcze niskiej płynności RBI w Austrii, wynikającej z relatywnie niskiego, bo 23-proc. free-floatu na giełdzie.
Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że notowanie banku poprawiłoby rozpoznawalność RCB, ale chcemy to osiągnąć inaczej – rozwijając nasze produkty analityczne. Tworzymy rekomendacje już dla 26 polskich spółek, pisze je siedmiu analityków. Niedługo powinniśmy „pokrywać” 35 firm. W ten sposób nasi klienci mają dobre rozpoznanie rynku, nie wspominając o coraz lepszym dostępie do zarządów spółek, co umożliwiamy.
Jestem przekonany, że dobre analizy pomogą zwiększyć udziały rynkowe i będziemy świadkami większych transakcji z naszym udziałem.
[b]Czy chcecie zatrudnić więcej osób z Polski?[/b]
Już teraz mamy w Wiedniu całkiem spory zespół Polaków – trzech analityków, jeden menedżer sprzedaży instytucjonalnej, a także menedżer od produktów strukturyzowanych. Dlatego też nie szukamy agresywnie nowych specjalistów. Ale RCB?zawsze otwarty jest na osoby o dobrych kwalifikacjach.
[b]Jesteście liderem, jeżeli chodzi o oferowanie produktów strukturyzowanych notowanych na GPW. Czy przyjęta strategia sprawdza się, zważywszy na niską płynność tych instrumentów na giełdzie?[/b]
Jesteśmy zadowoleni z rezultatów sprzedaży w Polsce. Najlepszym na to dowodem jest fakt, że za kilka dni wprowadzimy na giełdę 110 nowych produktów, bazujących na siedmiu spółkach z WIG20. Tak duża liczba serii bierze się z tego, że inwestor będzie miał wybór między instrumentami o różnym poziomie kursu.
Oczywiście, nie jesteśmy w pełni zadowoleni ze skali obrotów strukturami. Ale trzeba pamiętać, że część handlu odbywa się poza giełdą.
Muszę jednak przyznać, że polski rynek jest już bardzo dojrzały. Nasze produkty kupują też zarządzający funduszami, którzy są dobrze przygotowani do zawodu.
[b]Czy łatwo jest brokerowi wywodzącemu się z Wiednia znaleźć klientów chętnych do handlu na GPW? Jak bardzo pomaga wam fakt, że Warszawa wyprzedziła Wiener Boerse pod względem kapitalizacji?[/b]
Pomagają nie tylko statystyki pokazujące, że GPW zyskuje miano lidera regionu. Ważna jest także dobra kondycja polskiej gospodarki.
Choć jesteśmy brokerem wiedeńskim, to mamy klientów w całej Europie i na świecie, obsługujemy fundusze inwestujące w naszym regionie. Dla nich Austria i Polska to ta sama część.
Zdajemy sobie jednak sprawę, że polski rynek jest zdominowany przez polskich inwestorów i dlatego starać się będziemy przy współpracy z Raiffeisen Bank Polska rozszerzyć bazę kliencką.