Reklama

„Polska najgorsze ma już za sobą”

Rynek zdyskontował większość ryzyk. Złoty zacznie wracać do łask – czytamy w poniedziałkowym raporcie Bank of America Merrill Lynch.

Publikacja: 25.01.2016 15:08

„Polska najgorsze ma już za sobą”

Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz

Ostatnie miesiące nie były łaskawa dla polskiej waluty. Przed zeszłorocznymi wyborami prezydenckimi euro kosztowało ok. 4 zł. Dziś za wspólną walutę trzeba zapłacić blisko 4,5 zł. Według strategów Bank of America Merrill Lynch, słabość złotego dobiega końca.

- Uważamy, że większość negatywnych czynników została już uwzględniona w wycenach polskich aktywów, wobec czego zbliżamy się do potencjalnego szczytu kursu EUR/PLN - czytamy w poniedziałkowym raporcie.

Złoty wróci do łask

Analitycy uważają, że zanim dojdzie do odwrócenia głównego trendu na EUR/PLN, należy liczyć się ze sporą niestabilnością kursu.

- Biorąc pod uwagę brak pozytywnych czynników w najbliższej perspektywie, sądzimy, że para ta może pozostać przez pewien czas niestabilna, nim dojdzie do trwałego odwrócenia tendencji – przekonują eksperci.

- W najbliższym czasie poziom 4,40 EUR/PLN może stanowić pewne wsparcie dla złotego. Wraz ze zbliżającymi się nominacjami do RPP pod koniec lutego i prawdopodobnym przyjęciem przez Radę ostrożnej polityki, dalsza poprawa w stronę 4,30 jest możliwa – czytamy w raporcie – dodają.

Reklama
Reklama

Negocjacje z Brukselą

Analitycy kładą duży nacisk na aspekt polityczny, w postaci relacji na linii Warszawa vs. Bruksela.

- Dalsze odbicie złotego zależy od konstruktywnych negocjacji rządu z Komisją Europejską w zakresie budżetu i państwa prawa. Oprócz tego ryzyka, na realizację negatywnego scenariusza może wpłynąć również przewalutowania kredytów walutowych w CHF. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że większość „frankowiczów" to osoby stosunkowo zamożne, dostrzegamy niewielką motywację dla PiS, żeby działając na ich rzecz utrudniać położenie banków, co może odbić się na całej gospodarce – uważają.

Warszawa = Budapeszt

Stratedzy banku zwracają uwagę na podobieństwa pomiędzy aktualnymi rządami PiS oraz węgierskiego Fideszu sprzed sześciu lat. - Polityka krajowa PiS wykazuje wiele podobieństw do podejścia, jakie przyjął rząd Fideszu pod wodzą Orbana od przejęcia przez niego władzy na Węgrzech w 2010 r. W przypadku Węgier, po początkowej fazie „szumu" politycznego i problemach w relacjach z UE i KE, sprawy się uspokoiły, delewarowanie trwało, a Węgry trzymały się zasad fiskalnych wyznaczonych przez KE. Zanotowano napływ kapitału, zaś w tym roku Węgry może czekać podwyżka ratingu (utraconego w 2011 r). Podobne, zachowanie złotego w ostatnim czasie stanowi niemal lustrzany obraz sytuacji forinta w 2010 r. – piszą analitycy BofA Merrill Lynch.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama