Reklama

Pocztowy zapewnia o bezpieczeństwie

Od poniedziałku 23 maja do 3 czerwca potrwają zapisy na obligacje podporządkowane Banku Pocztowego. Zarząd przekonuje, że to atrakcyjnie oprocentowane papiery w stosunku do dużego bezpieczeństwa tej inwestycji.

Aktualizacja: 21.05.2016 06:59 Publikacja: 21.05.2016 06:00

Pocztowy zapewnia o bezpieczeństwie

Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz Marta Bogacz

W poniedziałek rozpoczynają się zapisy na warte 50 mln zł obligacje podporządkowane Banku Pocztowego, o oprocentowaniu zmiennym opartym na WIBOR 6M powiększonym o 2,8 pkt proc. w skali roku (daje to obecnie 4,54 proc.).

– Cały wart 1 mld zł program emisji obligacji skierowany jest do inwestorów indywidualnych, ale koncentrujemy się na tych najdrobniejszych, a nie na zamożniejszych, zaliczanych do kategorii private bankingu. Jesteśmy masowym bankiem detalicznym i chcemy zaoferować bezpieczną alternatywę dla nisko oprocentowanych depozytów – mówi Szymon Midera, prezes Pocztowego. O celach oferty świadczą jej cechy – minimalna cena zapisu na poziomie tylko 5 tys. zł, nominał 100 zł i gwarantowanie braku redukcji zapisów do 30 tys. zł (na co wydzielono 30 mln zł).

Stopy procentowe są niskie, ale nie wiadomo, jakie będą w przyszłości. Czy 10-letni okres zapadalności nie zniechęca? – Nie powinien, bo wprowadzimy obligacje do obrotu na Catalyst. Powinno stać się to w lipcu. Zadbamy też o płynność handlu, wybieramy właśnie animatora, więc jeśli ktoś będzie chciał sprzedać obligacje, będzie miał taką możliwość. Wygodną cechą jest też fakt, że odsetki wypłacane są co pół roku. Oprocentowanie obligacji po pierwszych sześciu miesiącach jest zmienne, inwestorzy nie powinni obawiać się ewentualnego wzrostu stóp procentowych. Dzięki zmiennemu oprocentowaniu skorzystają na tym – mówi prezes.

Czy rzeczywiście obligacje Pocztowego można uznać za alternatywę dla lokat? – Obligacje są instrumentem o nieco innym profilu inwestycyjnym, co jest widoczne w wyższej rentowności obligacji emitowanych przez banki w porównaniu z lokatami. Trudno więc mówić o pełnej porównywalności, zwracam jednak uwagę, że Bank Pocztowy jest kontrolowany przez spółki Skarbu Państwa: Pocztę Polską i PKO BP, co zwiększa bezpieczeństwo. Jesteśmy bankiem, reprezentantem sektora podlegającemu ścisłemu nadzorowi, oraz prowadzimy ofertę w oparciu o prospekt emisyjny zatwierdzony przez KNF, co zwiększa naszą transparentność i wiarygodność – dodaje.

Inwestorzy narzekają jednak na prowizję od zakupu obligacji w wysokości 0,45 proc. i konieczność założenia rachunku maklerskiego w Ipopemie. – To nasza pierwsza detaliczna emisja obligacji i będziemy analizować jej aspekty. Co do zasady inwestowanie w obligacje wiąże się z koniecznością posiadania rachunku maklerskiego w domu maklerskim, który przyjmuje zapisy, i ponoszeniem związanych z tym kosztów. Tak to działa na rynku. Założenie rachunku w Ipopemie zatem jest konieczne, ale jego prowadzenie przez pierwszy rok jest bezpłatne, a i tak po zarejestrowaniu obligacji w KDPW będzie istniała możliwość przeniesienia papierów na rachunek u innego brokera. Ponadto prowizja za zakup obligacji przy rozłożeniu jej na 10 lat ma znikomy wpływ na rentowność inwestycji – wyjaśnia Midera.

Reklama
Reklama

Bank może niebawem wyjść z ofertą zwykłych obligacji, które cechują się niższym oprocentowaniem niż podporządkowane. – Ale nawet w przypadku obligacji zwykłych postaramy się zaoferować atrakcyjny kupon, wyższy niż oprocentowanie depozytów – dodaje.

[email protected]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama