Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie czynniki wpływają na wzrost wydatków gospodarstw domowych o wysokich dochodach?
- Z jakimi trudnościami borykają się gospodarstwa domowe o niższych dochodach?
- Jakie są prognozy ekonomistów dotyczące wydatków konsumpcyjnych na koniec roku?
Wydatki konsumpcyjne, które odpowiadają za ponad dwie trzecie aktywności gospodarczej, wzrosły w ubiegłym miesiącu o 0,6 proc. po niekorygowanym wzroście o 0,5 proc. w lipcu, poinformowało w piątek Biuro Analiz Ekonomicznych Departamentu Handlu.
Ekonomiści ankietowani przez agencję Reuters prognozowali wzrost wydatków konsumpcyjnych o 0,5 proc.
Gospodarstwa domowe o niższych dochodach mają kłopoty
Wydatki wzrosły pomimo znacznego spowolnienia na rynku pracy, naznaczonego stagnacją wzrostu zatrudnienia w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Napędzają je gospodarstwa domowe o wysokich dochodach, ponieważ silny rynek akcji i wciąż wysokie ceny nieruchomości zwiększają ich majątek. Dane Rezerwy Federalnej z tego miesiąca pokazały, że majątek gospodarstw domowych wzrósł do rekordowych 176,3 biliona dolarów w drugim kwartale.
Gospodarstwa domowe o niższych dochodach borykają się jednak z trudnościami i ponoszą znaczną część ciężaru wyższych cen towarów wynikających z ceł importowych. Więcej problemów przyniesie wprowadzenie cięć w federalnym programie pomocy żywnościowej, powszechnie znanym jako bony żywnościowe.
– W związku z tym, że wydatki koncentrują się wśród gospodarstw domowych o wysokich dochodach, ryzyko dla prognozowanego wzrostu konsumpcji jest bardziej skoncentrowane na czynnikach napędzających zamożność gospodarstw domowych – rynku akcji i cenach nieruchomości – powiedział Ryan Sweet, główny ekonomista USA w Oxford Economics. – Wpływ zamożności stał się silniejszy w przypadku wydatków konsumpcyjnych, co jest korzystne, gdy ceny akcji i nieruchomości rosną, ale stanowi ryzyko, gdy – i kiedy – nastąpi ich spadek – dodał.
Ekonomiści spodziewają się spowolnienia wydatków
Silne wydatki konsumpcyjne przyczyniły się do wzrostu produktu krajowego brutto o 3,8 proc. w ujęciu rocznym w drugim kwartale, najszybszego od prawie dwóch lat. Szacunki wzrostu na trzeci kwartał zbliżają się do około 2,5 proc.
Ekonomiści spodziewają się znacznego spowolnienia wydatków do końca roku, spowodowanego wyższymi cenami. Inflacja rosła powoli w odpowiedzi na radykalne cła prezydenta Donalda Trumpa, ponieważ firmy sprzedawały zapasy zgromadzone przed wejściem w życie ceł, a nawet absorbowały część ceł.
Wskaźnik cen wydatków konsumpcyjnych (PCE) wzrósł w sierpniu o 0,3 proc. po wzroście o 0,2 proc. w lipcu, poinformował BEA. W ciągu 12 miesięcy do sierpnia wskaźnik cen PCE wzrósł o 2,7 proc. po wzroście o 2,6 proc. w lipcu.
Z wyłączeniem zmiennych składników żywności i energii, wskaźnik cen PCE wzrósł w zeszłym miesiącu o 0,2 proc. po wzroście o 0,2 proc. w lipcu. W ciągu 12 miesięcy do sierpnia tzw. inflacja bazowa wzrosła o 2,9 proc. po wzroście o 2,9 proc. w lipcu.
Fed śledzi wskaźniki cen PCE, dążąc do celu inflacyjnego na poziomie 2 proc.. Amerykański bank centralny w zeszłym tygodniu wznowił luzowanie polityki pieniężnej, obniżając referencyjną stopę procentową overnight o 25 punktów bazowych do przedziału 4,00-4,25 proc.
Przewodniczący Fed Jerome Powell powiedział w tym tygodniu, że „ryzyko inflacji w krótkim terminie jest wyższe, a ryzyko zatrudnienia niższe – to trudna sytuacja”.