Na wieść o tym ceny kontraktów terminowych na indeks Standard&Poor’s500 poszły w górę a rentowności obligacji spadły, gdyż dane o dynamice cen konsumpcyjnych zwiększyły szanse na ciecie stóp przez amerykański bank centralny w tym roku.
Na początku sesji na Wall Street wskaźnik S&P500 ustanowił rekord. Mocno zwyżkował też Dow Jones.
Środę okrzyknięto dniem „podwójnego ryzyka”. Traderzy w oczekiwaniu na publikację danych o inflacji pospiesznie zwijali pozycje obstawiające rajd amerykańskich papierów dłużnych.
Działo się to na kilka godzin przed decyzją Rezerwy Federalnej o poziomie stóp; procentowych w największej gospodarce świata.
Prawdopodobieństwo, że Fed będzie przez dłuższy okres utrzymywał koszt kredytu na wyższym poziomie brało górę nad oczekiwaniami na bliski początek cyklu obniżek stóp procentowych.
Jednak ceny obligacji skarbu USA zmieniały się w niewielkim stopniu.
- Przed spotkaniem Fedu jesteśmy mniej skłonni zajmować duże pozycje w jakimkolwiek kierunku - wskazywał Nathan Thooft, globalny strateg w Manulife Investment Management.
Przyznał też , że w tym roku traderzy generalnie angażują mniej pieniędzy z powodu niepewności , kiedy i co uczyni bank centralny.