Klienci chińskiego parabanku mogą stracić dziesiątki miliardów dolarów

Inwestorzy mogą stracić dziesiątki miliardów dolarów na bankructwie Zhongzhi Enterprise Group, czyli konglomeratu będącego jednym z największych chińskich parabanków. To kolejna odsłona kryzysu nieruchomościowego w Chinach.

Publikacja: 27.11.2023 15:35

Klienci chińskiego parabanku mogą stracić dziesiątki miliardów dolarów

Foto: Bloomberg

Zhongzhi Enterprise Group Co. był jednym z największych chińskich parabanków. W zeszłym tygodniu ostrzegł on, że ma dziurę w bilansie wartą co najmniej 36,4 mld USD, a w weekend chińskie władze oficjalnie rozpoczęły śledztwa w sprawie interesów prowadzonych przez jego dział zarządzania funduszami. Prawnicy oraz analitycy próbują oszacować straty jakie mogą ponieść inwestorzy na upadku tej instytucji finansowej. Według agencji Bloomberga, jeden ze scenariuszy mówi o tym że sięgną one 56 mld USD.

- Ponad trzy czwarte pieniędzy inwestorów może zostać stracone. Może się udać uratować 100 mld juanów (14 mld USD) z długu wynoszącego 460 mld juanów - prognozuje Ying Yue, prawnik z szanghajskiej kancelarii Leaqual LawFirm.

- Zwykle takie kłopotliwe aktywa są sprzedawane z dyskontem wynoszącym 70 proc. - wskazuje Sun Jianbo, założyciel pekińskiego funduszu China Vision Capital.

Czytaj więcej

Chiny: Budowa 20 mln domów się spóźnia

Zhongzhi to pekiński konglomerat funduszów i firm finansowych, który w szczycie swojego rozwoju zarządzał aktywami ponad 140 mld USD.  Oferował on klientom pożyczki oraz inwestycje na rynku akcji, obligacji, surowców i nieruchomości. Udzielał też na dużą skalę pożyczek firmom deweloperskim, w tym tych, które mają kłopoty finansowe. Przejmował później m.in. aktywa upadłej grupy deweloperskiej China Evergrande Group.  (To od kłopotów Evergrande zaczął się ponad dwa lata temu kryzys na chińskim rynku nieruchomości, który doprowadził do fali bankructw wśród deweloperów oraz przyczynił się do spowolnienia gospodarczego w Państwie Środka.)

Kłopoty Zhonghzi to zły sygnał płynący z chińskiego sektora parabankowego, wartego nawet 3 bln USD. Sektor ten był dotychczas bardzo mocno związany z branżą deweloperską, której często zapewniał finansowanie.

- Chiny podążały za bańką na rynku nieruchomości. By ona powstawała lub by napędzać wzrost gospodarczy, potrzebny był kapitał. Zaczęli więc przyciągać wielkie pieniądze od inwestorów indywidualnych, oferując im bardzo, bardzo wysokie stopy zwrotu. To działało przez pewien czas, gdyż ceny nieruchomości rosły. Była to sytuacja "win-win" dla każdego - przypomina Andrew Collier, analityk firmy Orient Capital Research. Jego zdaniem, problemy Zhonghzi mogą zwiastować głębszy kryzys w branży parabanków i nie tylko w niej. - To rozszerzy się na inne formy parabanków, a w końcu też na zwykłe chińskie banki - prognozuje Collier.

Gospodarka światowa
Berkshire przyciąga dobrymi wynikami
Materiał Promocyjny
Elektrownie jądrowe to naturalny dla Warty obszar zainteresowań
Gospodarka światowa
Analitycy nie wierzą w potencjał Europy
Gospodarka światowa
Wzrost gospodarczy powraca do naszego regionu
Gospodarka światowa
Europejskie indeksy w górę, zyski spółek w dół
Gospodarka światowa
W co inwestuje Warren Buffett? Rady z jego listu do inwestorów
Gospodarka światowa
Warren Buffett nie ma na co polować, a gotówka bije rekordy