Odczyt wrześniowej inflacji w Wielkiej Brytanii był nieco wyższy od prognoz. Średnio spodziewano się bowiem, że wyniesie on 6,6 proc. Licząc miesiąc do miesiąca, wzrost cen przyspieszył z 0,3 proc. do 0,5 proc. Z kolei inflacja bazowa, czyli nieuwzględniająca cen żywności, paliw i energii, wyhamowała z 6,2 proc. do 6,1 proc., jednak prognozowano, że znajdzie się ona na poziomie 6 proc.
– Tak jak widzimy to w innych krajach G7, inflacja rzadko spada po linii prostej. Jeśli jednak będziemy trzymać się naszego planu, to nadal możemy oczekiwać, że będzie ona spadała w tym roku – skomentował te dane Jeremy Hunt, kanclerz skarbu w brytyjskim rządzie.