Na pewne skracanie się listy deficytowych na amerykańskim rynku surowców i półproduktów wskazuje ostatni comiesięczny raport instytutu ISM. To jednak koniec dobrych wiadomości, bo już od wielu miesięcy niedobory koncentrują się na jednej tylko – i to newralgicznej – gałęzi, jaką jest produkcja aut elektrycznych.
Jak ankietowani przez ISM menedżerowie zgłaszają nieprzerwanie już od 36 miesięcy, dotkliwe braki utrzymują się w kategorii komponentów elektrycznych. Tylko nieco mniej uporczywe są niedobory części do układów przeniesienia napędu. To bez wątpienia niedobre wiadomości, jeśli chodzi o perspektywy będącej kluczowym elementem procesu dekarbonizacji gospodarki elektromobilnej rewolucji.